Jest we mnie coś sprzecznego z ogólnie przyjętymi normami. Pociągają mnie nie te rzeczy, które mogłyby wydawać się słuszne. Mam ego, z którym się wiecznie sprzecza. Nie posiadam boga, polityki i idei. Jes­tem moc­no osadzo­ny w ni­cości – w swe­go rodza­ju nieby­cie i akceptuję to w pełni. Nie jestem ideałem i nie chcę być w życiu człowiekiem zbyt interesującym, bo to nie jest dobra cecha dla wolnego ducha, który tak często zaburza wasz idealny świat. Nie potrzebuje wiele – pragnę jedynie odrobinę miękkiej, mglistej przestrzeni, która będzie ucieczką ze świata pełnego ignorancji i niepojętego idiotyzmu zachowań ludzkiej machinerii. Obserwuję Was każdego dnia – zgłębiam wasze zachowania, jesteście bowiem niepojętą inspiracją. Róbcie zatem to co robicie, a ja później o tym opowiem.

Moje życie jest zwyczajne – na pozór nie wyróżnia się, aż tak bardzo od innych ludzi – choć jestem skłonny wierzyć w swoją niepowtarzalność. Podpisuje się pod wszystkim co ze mną związane i nie interesuje mnie co sobie pomyślisz.

Ponadto,
Kobus uwielbia burze i zapach powietrza po deszczu. Elektryzuje go zapach trawy, stare tramwaje i kobiece piersi.

Więcej o tym blogu? Tutaj.

Społeczności