Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2017
Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2016
Mateusz Kobus - Blog

Obserwuję, a później o tym piszę.
Nie mam boga, polityki i idei.

To nie odległość dzieli ludzi, lecz obojętność i zmiana postanowień.

Zwiń to zdjęcie

Zastanawiam się dlaczego tak wiele osób nie wierzy w trwałość związków na odległość, które przecież w dobie dzisiejszej technologii nie powinny być czymś niemożliwym. Mamy telefony z opcją video rozmów, szybkie pociągi i tanie loty. W czym więc problem? Chyba tylko w chciejstwie, zaangażowaniu i wierze, że to ma sens? Przecież jak się kogoś rzeczywiście kocha to odległość nie ma żadnego znaczenia.

Osobiście znam wiele par, które długimi latami potrafiły do siebie na zmianę jeździć i po wielu latach wyrzeczeń, dziś szczęśliwie ze sobą mieszkają. Wystarczyło wspólne zaangażowanie i zaufanie, dla którego odległość była tylko egzaminem, a tęsknota drogą na końcu której obecność i wspólne życie stało słodkim smakiem wygranej.

Można? Można, wystarczy tylko chcieć, a nie wciąż powtarzać, że się tęskni i nic z tym nie robić.

To nie odległość dzieli ludzi, lecz obojętność i zmiana postanowień „w trakcie” trwania związku. I nieważne w jak daleko oddalonych od siebie miastach czy nawet państwach żyjecie. Nieważne czy latacie do Anglii za chlebem, czy jeszcze studiujecie w Polsce. Ważne jest, aby już na starcie postawić sprawę jasno i umówić się na działania, które mają Was przybliżyć do wspólnego życia. Jeśli tego nie zrobicie, cóż… sami dla siebie staniecie się zakładnikami. On będzie powtarzał, że nie stać Was na wspólne utrzymanie za granicą, a przecież chce jak najwięcej odłożyć, a ona będzie uważała, że nie przeprowadzi się, bo w Polsce ma przyjaciół. Patowa sytuacja, która będzie żywić głupie kłótnie, brak zaufania, a w konsekwencji brak wiary przez który on oznajmi jej, że to chyba nie ma sensu – a ona pożegna go przez smsa.

Tak kończą się związki na odległość ludzi, którzy nie są dojrzali emocjonalnie (lub jedno z nich nie jest dojrzałe emocjonalnie). Tak kończą się związki ludzi, którzy chcą wszystkiego naraz i nie potrafią zaakceptować szeregu wyrzeczeń, które niesie za sobą brak fizycznego kontaktu.

Bycie z kimś na odległość nie jest łatwe, ale bez wątpienia jest możliwe. Kończy się happy endem tylko wtedy kiedy ukochani mają podobny pogląd na życie, jasno zdefiniowany plan działania i szacunek do wolności drugiej osoby. I przyznajmy sobie szczerze – można trwać bez siebie przez pół roku czy kilka lat, ale nie można żyć bez siebie wiecznie. Trzeba za wszelką cenę chcieć poruszyć niebo i ziemię, aby sytuacja związku na odległość była tymczasowa, bo z rzeczy wiecznych miłość jest tą, która trwa najkrócej. Nie macie więc czasu na kiepskie rozdziały pt. „Jakoś to będzie, przecież zarobię i wrócę”. Zawsze będzie Ci mało, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Nie wrócisz, a ona dłużej tej sytuacji nie wytrzyma – choć wciąż naiwnie wierzy w to, że coś się jeszcze może zmienić.

Życie bez siebie z biegiem czasu przynosi przyzwyczajenie, obojętność i lenistwo, które stają się największymi przeszkodami na drodze szczęśliwych związków. Każda dłuższa rozłąka jest najlepszym sprawdzianem dla uczucia i relacji, ale zerwanie związku/znajomości ze względu na odległość jest po prostu dobrą wymówką, bo jak się chce, to można zrezygnować dosłownie ze wszystkiego, aby móc pobyć z drugą osobą przez weekend czy chociażby godzinę. Pomyślcie o tym, za każdym razem gdy nie będzie Wam się chciało wsiąść z autobus, odpisać na smsa czy zadzwonić. Bo być może marnujecie komuś czas i najlepsze lata życia – doskonale wiedząc, że macie już inne plany i priorytety, które niekoniecznie uwzględniają szczęśliwą wizję jej/jego związku.

Nie ma więc sensu pytać czy warto wiązać się z kimś na odległość. Jest natomiast sens zapytać siebie: Czy jesteście w stanie poświęcić dla kogoś wygodę swojego doczesnego życia? Czy kochacie na tyle, aby móc oddalić się od wszystkiego co dzisiaj macie? Ulubionej szkoły, fajnej pracy, zgranej paczki znajomych? Druga strona powinna zrobić to samo. Szczerze do bólu, odpowiedzieć sobie na te kluczowe pytania i nie mieć (podobnie jak Wy) żadnych wątpliwości. I jedno jest pewne – żadne z Was nie ma prawa wymagać, aby tylko jedna strona poświęciła dla drugiej siebie. To egoistyczne i nieuczciwe. Związek budujecie razem i świadectwo swojego uczucia wymaga sprawiedliwego i równego poświęcenia. Dla szczerze kochających się ludzi odpowiedzi na powyższe pytania (i właściwe działanie) nie będzie stanowiła problemu, bo będzie niosła ich we wspólnej wierze przez życie, którego sobie bez siebie nie wyobrażają. A to już najlepszy szlak, który ZAWSZE powinien w miłości prowadzić Was do zmiany waszej dystansowej sytuacji.

„Zostań, nie szukaj już
Gdzieś daleko
Tego co masz tu
Zostań, bez zbędnych słów
Tak jak teraz
Cierpliwie obok bądź po prostu dzień po dniu”

 Hej, na moim blogu będą pojawiały się wpisy z czerwonym znaczkiem przy nazwie. Są to wpisy zastrzeżone hasłem, które możesz otrzymać tylko i wyłącznie stając się moim Patronem. Jak zostać Patronem Kobusa? Dlaczego to kosztuje tyle co tabliczka czekolady? Co za to otrzymasz? Po co mi Twoje pieniądze? Dowiedz się, klikając tutaj: https://patronite.pl/kobus

Komentarze

Polecane wpisy

Dzień dobry

Jestem Mateusz, a to miejscu, w którym dzielę się przemyśleniami i poglądami - często kontrowersyjnymi, ale z poczuciem humoru oraz autoironią. Mam dość wyrachowane, ekstremistyczne spojrzenie na to wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat. Obserwuję ludzi, bo robią rzeczy o jakich nawet mi się nie śniło. Róbcie zatem to co robicie, a ja później o tym opowiem.

Więcej na Facebook:

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z tekstów zamieszczonych na tej stronie nie może być kopiowany, publikowany,
reprodukowy i wykorzystywany w jakikolwiek sposób bez zgody autora.

To nie odległość dzieli ludzi, lecz obojętność i zmiana postanowień.

Zastanawiam się dlaczego tak wiele osób nie wierzy w trwałość związków na odległość, które przecież w dobie dzisiejszej technologii nie powinny być czymś niemożliwym. Mamy telefony z opcją video rozmów, szybkie pociągi i tanie loty. W czym więc problem? Chyba tylko w chciejstwie, zaangażowaniu i wierze, że to ma sens? Przecież jak się kogoś rzeczywiście kocha to odległość nie ma żadnego znaczenia.

Osobiście znam wiele par, które długimi latami potrafiły do siebie na zmianę jeździć i po wielu latach wyrzeczeń, dziś szczęśliwie ze sobą mieszkają. Wystarczyło wspólne zaangażowanie i zaufanie, dla którego odległość była tylko egzaminem, a tęsknota drogą na końcu której obecność i wspólne życie stało słodkim smakiem wygranej.

Można? Można, wystarczy tylko chcieć, a nie wciąż powtarzać, że się tęskni i nic z tym nie robić.

To nie odległość dzieli ludzi, lecz obojętność i zmiana postanowień „w trakcie” trwania związku. I nieważne w jak daleko oddalonych od siebie miastach czy nawet państwach żyjecie. Nieważne czy latacie do Anglii za chlebem, czy jeszcze studiujecie w Polsce. Ważne jest, aby już na starcie postawić sprawę jasno i umówić się na działania, które mają Was przybliżyć do wspólnego życia. Jeśli tego nie zrobicie, cóż… sami dla siebie staniecie się zakładnikami. On będzie powtarzał, że nie stać Was na wspólne utrzymanie za granicą, a przecież chce jak najwięcej odłożyć, a ona będzie uważała, że nie przeprowadzi się, bo w Polsce ma przyjaciół. Patowa sytuacja, która będzie żywić głupie kłótnie, brak zaufania, a w konsekwencji brak wiary przez który on oznajmi jej, że to chyba nie ma sensu – a ona pożegna go przez smsa.

Tak kończą się związki na odległość ludzi, którzy nie są dojrzali emocjonalnie (lub jedno z nich nie jest dojrzałe emocjonalnie). Tak kończą się związki ludzi, którzy chcą wszystkiego naraz i nie potrafią zaakceptować szeregu wyrzeczeń, które niesie za sobą brak fizycznego kontaktu.

Bycie z kimś na odległość nie jest łatwe, ale bez wątpienia jest możliwe. Kończy się happy endem tylko wtedy kiedy ukochani mają podobny pogląd na życie, jasno zdefiniowany plan działania i szacunek do wolności drugiej osoby. I przyznajmy sobie szczerze – można trwać bez siebie przez pół roku czy kilka lat, ale nie można żyć bez siebie wiecznie. Trzeba za wszelką cenę chcieć poruszyć niebo i ziemię, aby sytuacja związku na odległość była tymczasowa, bo z rzeczy wiecznych miłość jest tą, która trwa najkrócej. Nie macie więc czasu na kiepskie rozdziały pt. „Jakoś to będzie, przecież zarobię i wrócę”. Zawsze będzie Ci mało, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Nie wrócisz, a ona dłużej tej sytuacji nie wytrzyma – choć wciąż naiwnie wierzy w to, że coś się jeszcze może zmienić.

Życie bez siebie z biegiem czasu przynosi przyzwyczajenie, obojętność i lenistwo, które stają się największymi przeszkodami na drodze szczęśliwych związków. Każda dłuższa rozłąka jest najlepszym sprawdzianem dla uczucia i relacji, ale zerwanie związku/znajomości ze względu na odległość jest po prostu dobrą wymówką, bo jak się chce, to można zrezygnować dosłownie ze wszystkiego, aby móc pobyć z drugą osobą przez weekend czy chociażby godzinę. Pomyślcie o tym, za każdym razem gdy nie będzie Wam się chciało wsiąść z autobus, odpisać na smsa czy zadzwonić. Bo być może marnujecie komuś czas i najlepsze lata życia – doskonale wiedząc, że macie już inne plany i priorytety, które niekoniecznie uwzględniają szczęśliwą wizję jej/jego związku.

Nie ma więc sensu pytać czy warto wiązać się z kimś na odległość. Jest natomiast sens zapytać siebie: Czy jesteście w stanie poświęcić dla kogoś wygodę swojego doczesnego życia? Czy kochacie na tyle, aby móc oddalić się od wszystkiego co dzisiaj macie? Ulubionej szkoły, fajnej pracy, zgranej paczki znajomych? Druga strona powinna zrobić to samo. Szczerze do bólu, odpowiedzieć sobie na te kluczowe pytania i nie mieć (podobnie jak Wy) żadnych wątpliwości. I jedno jest pewne – żadne z Was nie ma prawa wymagać, aby tylko jedna strona poświęciła dla drugiej siebie. To egoistyczne i nieuczciwe. Związek budujecie razem i świadectwo swojego uczucia wymaga sprawiedliwego i równego poświęcenia. Dla szczerze kochających się ludzi odpowiedzi na powyższe pytania (i właściwe działanie) nie będzie stanowiła problemu, bo będzie niosła ich we wspólnej wierze przez życie, którego sobie bez siebie nie wyobrażają. A to już najlepszy szlak, który ZAWSZE powinien w miłości prowadzić Was do zmiany waszej dystansowej sytuacji.

„Zostań, nie szukaj już
Gdzieś daleko
Tego co masz tu
Zostań, bez zbędnych słów
Tak jak teraz
Cierpliwie obok bądź po prostu dzień po dniu”

 Hej, na moim blogu będą pojawiały się wpisy z czerwonym znaczkiem przy nazwie. Są to wpisy zastrzeżone hasłem, które możesz otrzymać tylko i wyłącznie stając się moim Patronem. Jak zostać Patronem Kobusa? Dlaczego to kosztuje tyle co tabliczka czekolady? Co za to otrzymasz? Po co mi Twoje pieniądze? Dowiedz się, klikając tutaj: https://patronite.pl/kobus

Komentarze

Powrót na stronę główną