Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2017
Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2016
Mateusz Kobus - Blog

Obserwuję, a później o tym piszę.
Nie mam boga, polityki i idei.

Stary człowiek i może…

Zwiń to zdjęcie

Biedny Hugh Hefner.

Ten stary pierdziel stworzył rozkładówki, które były w stanie połączyć miliony facetów na całym świecie – i nie były potrzebne do tego zbędne słowa. Nie było ważne czy byłeś biały czy żółty. Czy miałeś kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Mężczyźni całego świata skrycie wertowali Playboya w zakamarkach swoich strychów i garaży. Odmawiali swojej starej, tylko dlatego, że bardziej interesująca okazała się papierowa Pamela czy Kate. Poważnie. Ten magazyn załatwiał więcej spraw niż mogło się wydawać. Dziś żegnamy tego amerykańskiego dziadka. Ojca naszych ojców, który pozostawił męskości przepiękną spuściznę.

I wybaczcie źdźbło ironii, ale ta śmierć, trochę taka ironiczna jest, bo Huge taki był – wiecie, facet z jajem do ostatniej chwili. I o ile zmarł w naturalny sposób, to założę się, że podczas igraszek ze swoją o 60 lat młodszą żonką. I choć ta wyssała z niego życie (dosłownie i w przenośni) to najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że nawet ją potrafił strollować – nie przepisując jej nic ze swojego miliardowego majątku.

Nawet mają go pochować obok Marilyn Monroe.

Drogie Panie i Panowie,
w wieku 91 lat świat żegna założyciela i redaktora naczelnego jednego z najwybitniejszych magazynów dla mężczyzn – Playboya.

Spoczywaj w pokoju panie Hefner,
teraz zostałem już tylko ja.

Kobus

Komentarze

Autorem zdjęcia jest: TIME

Polecane wpisy

Dzień dobry

Jestem Mateusz, a to miejscu, w którym dzielę się przemyśleniami i poglądami - często kontrowersyjnymi, ale z poczuciem humoru oraz autoironią. Mam dość wyrachowane, ekstremistyczne spojrzenie na to wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat. Obserwuję ludzi, bo robią rzeczy o jakich nawet mi się nie śniło. Róbcie zatem to co robicie, a ja później o tym opowiem.

Więcej na Facebook:

The Best of:

Sorry. No data so far.

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z tekstów zamieszczonych na tej stronie nie może być kopiowany, publikowany,
reprodukowy i wykorzystywany w jakikolwiek sposób bez zgody autora.

Stary człowiek i może…

Biedny Hugh Hefner.

Ten stary pierdziel stworzył rozkładówki, które były w stanie połączyć miliony facetów na całym świecie – i nie były potrzebne do tego zbędne słowa. Nie było ważne czy byłeś biały czy żółty. Czy miałeś kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Mężczyźni całego świata skrycie wertowali Playboya w zakamarkach swoich strychów i garaży. Odmawiali swojej starej, tylko dlatego, że bardziej interesująca okazała się papierowa Pamela czy Kate. Poważnie. Ten magazyn załatwiał więcej spraw niż mogło się wydawać. Dziś żegnamy tego amerykańskiego dziadka. Ojca naszych ojców, który pozostawił męskości przepiękną spuściznę.

I wybaczcie źdźbło ironii, ale ta śmierć, trochę taka ironiczna jest, bo Huge taki był – wiecie, facet z jajem do ostatniej chwili. I o ile zmarł w naturalny sposób, to założę się, że podczas igraszek ze swoją o 60 lat młodszą żonką. I choć ta wyssała z niego życie (dosłownie i w przenośni) to najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że nawet ją potrafił strollować – nie przepisując jej nic ze swojego miliardowego majątku.

Nawet mają go pochować obok Marilyn Monroe.

Drogie Panie i Panowie,
w wieku 91 lat świat żegna założyciela i redaktora naczelnego jednego z najwybitniejszych magazynów dla mężczyzn – Playboya.

Spoczywaj w pokoju panie Hefner,
teraz zostałem już tylko ja.

Kobus

Komentarze

Powrót na stronę główną