Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2017
Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2016
Mateusz Kobus - Blog

Obserwuję, a później o tym piszę.
Nie mam boga, polityki i idei.

Każdy facet chce tylko seksu. (Jak przestać być idiotką? 3)

Zwiń to zdjęcie

Mówi się, że faceci chcą przede wszystkim seksu.
I kropka – bo to prawda.

Wszyscy. Dosłownie, nawet Ci którzy będą się teraz zarzekać, do tego stopnia, że wylecą im chipsy z mordy – kłamią. Najwyższa więc pora skończyć z męską solidarnością i napisać coś więcej o tchórzach, którzy trzymają „ukrytego fiuta” pod przykryciem chwilowych starań i tego wszystkiego co trzeba Ci powiedzieć, aby móc zsunąć z Ciebie majtki. I wiem, że gdzieś tam masz tą świadomość – w końcu tak często przychodzi mi czytać wiadomości od Ciebie i twoich koleżanek, które zaraz obok pytania o kolor mojej pidżamy, pytają o to, gdzie są Ci uczciwi faceci, którzy nie wykorzystają dobrego serca, nie zrobią nadziei i nie będą pierdolić o tym jak wiele Was łączy i jak bardzo im zależy na waszej „WYJĄTKOWEJ” relacji. Wyjątkowej do wsadu.

Bo ile razy słyszałaś już te śpiewki?

Ile razy WYDAWAŁO CI SIĘ, że to ten chłop jest wart nowej torebki i drugiej pary butów w tym miesiącu? W końcu mieliście tyle wspólnego – oglądaliście te same seriale, podobały Wam się te same rzeczy, kończyliście za siebie rozpoczęte zdania. Był czuły, szarmancki i doskonale wiedział czego chcę od życia, o czym tak pięknie potrafił Ci opowiadać przez pół nocy na ławce w parku. Pewnie taki rodzynek byłby szczęśliwy, gdyby nie (jak sam mawiał) jego była, z którą się nie dogadywał i postanowili to zakończyć – na twoje (nie)szczęście.

I powinnaś się cieszyć! Los właśnie się do Ciebie uśmiechnął! Przed Tobą idealny Wacuś! Złota partia, którą chwile później zaczniesz obwiniać za Twój beznadziejny stan i trzy zeżarte czekolady, których i tak nie będzie Ci się chciało wybiegać na siłowni. Nieważne.

Jak długo będziesz się dawała nabierać na te stare, samcze numery?
Ile jeszcze będę musiał napisać tekstów, o tym, że jesteś naiwna, a faceci nie traktują Cię poważnie – chociaż w rzeczywistości zasługujesz na wszystko, bo masz dobre serce i nie potrafisz być zimną suką, dla kogoś kto wydaje się być w porządku? Jak rozpoznać faceta, który ukrywa fiuta pod tymi wszystkimi pięknymi historyjkami? Zrób sobie kawki, bo Kobus za chwilę podciągnie Ci majteczki, obetrze łzy, ucałuje w czółko i wyjaśni jak rozpoznać męskie oczekiwania, co do waszej znajomości.

Byłaś kiedyś w parku rozrywki? Świetnie.
Bo właśnie z randkami jest jak z wycieczką do wesołego miasteczka – wszyscy idą, bo mają nadzieję na dobrą zabawę, ale każdy liczy na inne atrakcję.

Facet, który ma świadomość, że właśnie dostał od Ciebie bilety do parku rozrywki (czyli złapał z Tobą kontakt, umówił się) żyje wyobrażeniami najbardziej rozsławionej atrakcji – wspaniałego rollercoastera, który jest już widoczny w drodze do parku. Wcześniej oczywiście jeździł już na innych rollercoasterach – ale ten jest wyjątkowy. Wizja przejażdżki, która ma zapewnić jego mózgowi (poniżej pasa), niewyobrażalny wyrzut dopaminy i serotoniny, jest tak kusząca, że spędza mu sen z powiek. Niestety, wagoniki są dwuosobowe, a jedynym warunkiem przejażdżki jest kobieta, która musi zasiąść obok.

Tą kobietą jesteś Ty. Tylko widzisz, po przekroczeniu bram parku Ciebie ciekawią zupełnie inne rzeczy. Nie jarasz się możliwością przejażdżki na rollercoasterze – bo wiesz, że w takich parkach chętnych mężczyzn nie brakuje. Dużo bardziej interesujący wydaje Ci się spacer wzdłuż jeziora, w którym pływają przepiękne, białe łabędzie, a po drzewie skaczą rude (uśmiechnięte?) wiewiórki. Podobają Ci się to, bo lubisz ten stan wszechobecnego spokoju – lubisz poznawać i mieć pewność, że Twój towarzysz, to właściwa osoba na właściwym miejscu.

Tylko widzisz, faceci to takie duże dzieci – a ich okres dzieciństwa trwa przez pierwsze 50 lat życia. Z wiekiem tylko zaczynamy zdawać sobie sprawę z niektórych rzeczy np. tego, że w tym parku to Ty dyktujesz warunki – ponieważ posiadasz bilety na przejażdżkę rollercoasterem. Jaką więc powinien przyjąć strategię nasz lisek chytrusek, abyś dała się namówić na wskoczenie w „miłosny” wagonik? Powinien za Tobą podążać, słuchać i opowiadać Ci o jego podejściu do życia – ambicjach i dojrzałych planach.

I tutaj zaczyna się cała magia słów, która zawsze ukrywa prawdziwy cel wycieczki. Facet powie Ci wszystko co chcesz usłyszeć, bo wie, że obok dobrego wrażenia, tuż pod twoją nową koronkową bielizną, są schowane bilety na przejażdżkę.

Zazwyczaj większość kobiet ulega… za szybko.

Oddaje bilety, a wagonik rusza. Najpierw delikatnie, a później coraz szybciej, pnie się ku górze. Wasze serca zaczynają bić coraz mocniej, a podniecenie rośnie. Następuje zjazd. Jeden, drugi – proste tory, spad, skręt, tunel, gwałtowny podjazd w górę. Jest krzyk, są emocje! Jesteś cała mokra – on dyszy jakby właśnie przebiegł pół maraton. Jest szczęśliwy. Tryska szczęściem! Wagonik zwalnia… a Twoje emocje opadają.

Właśnie uświadomiłaś sobie, że już po przejażdżce, na której tak bardzo mu zależało. Czy teraz będzie się chciał jeszcze z Tobą wybrać do parku? W końcu dostał to co chciał.

Choć w drodze powrotnej stajesz się spokojna, bo kupił Ci loda i podziękował za ten wyjątkowy dzień. Szybkie buzi w czółko, głębokie spojrzenie w oczy i deklaracja, że następnym razem się spotkanie… (i wtedy to Ty postawisz mu loda – choć tego już nie dodaje).

Każdy facet myśli tak samo. Przejechał się raz, to chętnie karnie się jeszcze kilka razy – zwłaszcza, że teraz łatwiej mu będzie dostać kolejne bilety. Jednak kiedy Ty zaczynasz mieć oczekiwania względem tych wycieczek, czujesz się zmęczona i chcesz usiąść, to Twój gentleman znika – pod pretekstem przyniesienia napoi.

Czekasz, myślisz, snujesz plany – czujesz się szczęśliwa, bo dawno z nikim się tak nie dogadywałaś. Mijają minuty, godziny, dni – a obiecanych drinków nie ma. Zamiast tego dostajesz smsa z informacją od Pana idealnego „Wybacz, ale jednak nie miałem już ochoty na napoje. I tak w sumie, to jesteś wspaniałą kobietą, która zasługuje na wszystko – jednak ja nie będę miał już czasu na szlajanie się po parku.”

Czujesz się oszukana, bo nie jesteś głupia, aby wierzyć w jego brak czasu. Wiesz co to znaczy – brak czasu, brak kontaktu i w sumie, to miło było Cię poznać.

Kochasz wierzyć w fantazmaty, ale co w tym złego, kiedy każdy przecież chce być szczęśliwy? Często to szczęście odnajdujemy w innych ludziach. Nie można więc obwiniać Cie o to, że facet który dużo obiecywał w konsekwencji „nie był jednak gotowy”. Ale można Cię obwinić o to, że uległaś – nie dając sobie nawet szansy, aby ustrzec się przed kutasem, który się Tobą zabawi.

Wiesz w czym Twoja siła?

W tym, że zawsze możesz powiedzieć „NIE”.

Jestem zdania, że faceci myślą o seksie 24/7, a kobiety cały czas. Różnicy pod tym względem nie ma żadnej – poza faktem, że Panie nie mogą się chwalić, bo społeczeństwo takie zachowania piętnuje.

Jako facet powiem Ci jedno – każdy z nas chętnie pójdzie na wycieczkę do wesołego miasteczka – ale jeszcze przed nią, będzie próbował Cię wrzuci do jednej z trzech kategorii.

1. Dziunia, która na pierwszej randce pojedzie obejrzeć jego kolekcję płyt.
2. Dziewczyna, przy której trzeba się troszkę postarać, bo „nie robię tego na pierwszej randce”
3. Kobieta, która jest trudna.

To do jakiej kategorii trafisz rozgrywa się jeszcze na etapie poznawczym – w obecnych czasach najczęściej w kontakcie internetowym. Facet przeleci Ci wszystkie statusy na facebooku i dokładnie zapozna z półnagimi zdjęciami na instagramie (preferujemy dużo zdjęć z nadmorskich wakacji). Reszta, to już tylko szczegóły wynikające z Twojego podejścia: Twój stosunek do flirtu, to czy łatwo się obrażasz, to czy chętnie przekraczasz granicę, itd.

Takie shit testy stosują wszyscy. Ty pytasz go o kwestie związane z rodziną, dziećmi i dylematami moralnymi, a on sprawdzi czy zaliczasz się do tych, które pójdą szybko do łóżka.

I nie miej mu tego za złe – w przypadku faceta, łatwe kontakty seksualne, to genetyczny obowiązek, na który ma wpływ milion lat ewolucji. Samiec skorzysta z łatwej zdobyczy, ale wątpliwe, że się z nią zwiąże. Lubimy wyzwania – i aż nad to szanujemy kobiety, których nie może mieć każdy. Jeśli kobieta się narzuca, jest zdesperowana – przegrała. Jeśli kobieta pod przykryciem żartu ma swobodne podejście do seksu – przegrała. Jeśli nie połyka – nie kocha.

Im dłużej facet musi się starać, tym lepiej dla Ciebie. Jeśli chcę Cię zaliczyć, a Ty pozostaniesz nieugięta – odpuści i się wycofa (faceci nie lubią poświęcać czasu i energii na rzeczy, które się nie zwracają). Jeśli mu naprawdę zależy – poczeka i nie będzie naciskał i stwarzał okazji. To łatwo wyczuć, w końcu macie tą swoją kobiecą intuicję. Problem w tym, że faceci nauczyli się ją zwodzić – wystarczy dać kobiecie trochę emocji, aby stała się totalnie bezbronna. Dlatego zapamiętaj – jeśli facet przesadnie będzie Cię komplementował lub rzuci kocham jeszcze przed pierwszym orgazmem – uciekaj lub bądź naiwna dalej. Facet, któremu będzie zależało, nie będzie próbował Ci na siłę wejść w dupę.

Wszyscy myślimy o seksie i chcemy łatwego seksu – o tym świadczą wszystkie sytuację sam na sam, o których zazwyczaj się nie opowiada w towarzystwie. I myślcie co chcecie, ale najważniejsze jest podejście i jasne definiowanie potrzeb. Jeśli oboje chcecie seksu – macie seks. Jeśli oboje chcecie związku – macie związek. Nie da się jedynie załatwić związku przez seks (choć wszyscy nadal zgubnie próbujecie) – dlatego ważne jest, abyś nie ułatwiała samcowi starań – bo jego długa droga, to przede wszystkim czas, aby mógł zrozumieć czego i kogo chce od życia. Jeśli nie pójdziesz na łatwiznę, to on zrozumie i uwierzy, że poza rollercoasterem są też atrakcję – które kochający siebie ludzie nazywają… szczęśliwym życiem.

Ps. Moja pidżama nie ma koloru. Nie noszę pidżamy.

„Słabe wymówki
Wracając do tego co było
Podejmując wszystkie złe decyzje
Wypowiadając wszystkie złe słowa
Oszukując aniołów
Oh, nie bądźmy samotni
Nie bądźmy samotni
Bądźmy jednością
Oh, nie bądźmy samotni
Puste myśli wypełniają przestrzeń
Oddychaj dla mnie, a ja będę oddychać dla ciebie”

 

  • http://heterosapiens.pl Hetero_Sapiens

    Zastanawiam się, czy to wszystko można uprościć. Niestety w przekonaniu sporej (męskiej) części moich znajomych także wszystko sprowadza się do seksu… często poza własnym związkiem.

  • Rita

    Pozwól, że coś zasugeruje. Z mojego i koleżanek doświadczenia naprawdę większość z nas jest dostatecznie bystra by nie wskakiwać facetowi od razu do łóżka a jeżeli nawet tak się stanie to nie oczekuje, że taka relacja rozkwitnie w wielka miłość. Ba, ja to nawet aktywnie uciekałam od jednego ktorego w przypływie pasji zdarzyło mi się zaciągnąć do łóżka po jednym spotkaniu.

    Myśle, że warto by było poruszyć temat o „seryjnych monogamistach” bo to oni są największa zmorą kobiet. Jak ktoś chce podymac i odejść to jasne, może bedzie kobiecie trochę smutno ale w sumie mieli ze sobą dobrą zabawę, było miło, za miesiąc spotka kogoś innego i będzie happy. W jakimś sensie jest w tym szczerość, takie typy nie marnują kobiecie czasu.

    Seryjny monogamista to natomiast typ, który chętnie wchodzi w relacje długoterminowe. Szybko gubi entuzjazm do wielkich starań w związku ale utrzymuje relacje na przyzwoitym poziomie. Po pół roku mówi „kocham” a po roku zaczyba gadki o przyszłości, domu, dzieciach. No ale broń Boże jak kobieta to podlapie i przypakiem się zapali do pomysłu, wtedy to juz się zaczyna strategia wiecznego przeciągania. Bo on to trochę chce być w poważnym związku a trochę nie chce i w ten sposób ciągnie jakiś konkubinat 2-3 lata, ba znam przypadki co ciągnęły po 7 czy 10.

    Kobieta dzielnie czeka. Na końcu nic z tego nie wychodzi – bo zwykle ona się wkurza i zaczyna wymagać konkretów, wtedy taki gagatek wini ją za wszystko bo przecież gdyby dalej cierpliwie czekała to wszystko by się dobrze skończyło -no ale skoro stała się taka zgredą to niech spada. A to, że jakaś Basia pojawia się z nim na imprezie tydzień pózniej to czysty przypadek.

    Poza tym muszę odnieść się do Twojego poglądu, że kobiety myślą o seksie cały czas. Bzdura. Ani ja ani moje znajome (poza jedną) nie jesteśmy specjalnie zainteresowane tematem samym w sobie, czasem wspomina się o tym w kontekście związku ale naprawdę rzadko. Jeżeli miałabym określić ile razy na dzień myśle o seksie – musiałabym stwierdzić że z 4 osobne razy na *tydzień*

Polecane wpisy

Dzień dobry

Jestem Mateusz, a to miejscu, w którym dzielę się przemyśleniami i poglądami - często kontrowersyjnymi, ale z poczuciem humoru oraz autoironią. Mam dość wyrachowane, ekstremistyczne spojrzenie na to wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat. Obserwuję ludzi, bo robią rzeczy o jakich nawet mi się nie śniło. Róbcie zatem to co robicie, a ja później o tym opowiem.

Więcej na Facebook:

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z tekstów zamieszczonych na tej stronie nie może być kopiowany, publikowany,
reprodukowy i wykorzystywany w jakikolwiek sposób bez zgody autora.

Każdy facet chce tylko seksu. (Jak przestać być idiotką? 3)

Mówi się, że faceci chcą przede wszystkim seksu.
I kropka – bo to prawda.

Wszyscy. Dosłownie, nawet Ci którzy będą się teraz zarzekać, do tego stopnia, że wylecą im chipsy z mordy – kłamią. Najwyższa więc pora skończyć z męską solidarnością i napisać coś więcej o tchórzach, którzy trzymają „ukrytego fiuta” pod przykryciem chwilowych starań i tego wszystkiego co trzeba Ci powiedzieć, aby móc zsunąć z Ciebie majtki. I wiem, że gdzieś tam masz tą świadomość – w końcu tak często przychodzi mi czytać wiadomości od Ciebie i twoich koleżanek, które zaraz obok pytania o kolor mojej pidżamy, pytają o to, gdzie są Ci uczciwi faceci, którzy nie wykorzystają dobrego serca, nie zrobią nadziei i nie będą pierdolić o tym jak wiele Was łączy i jak bardzo im zależy na waszej „WYJĄTKOWEJ” relacji. Wyjątkowej do wsadu.

Bo ile razy słyszałaś już te śpiewki?

Ile razy WYDAWAŁO CI SIĘ, że to ten chłop jest wart nowej torebki i drugiej pary butów w tym miesiącu? W końcu mieliście tyle wspólnego – oglądaliście te same seriale, podobały Wam się te same rzeczy, kończyliście za siebie rozpoczęte zdania. Był czuły, szarmancki i doskonale wiedział czego chcę od życia, o czym tak pięknie potrafił Ci opowiadać przez pół nocy na ławce w parku. Pewnie taki rodzynek byłby szczęśliwy, gdyby nie (jak sam mawiał) jego była, z którą się nie dogadywał i postanowili to zakończyć – na twoje (nie)szczęście.

I powinnaś się cieszyć! Los właśnie się do Ciebie uśmiechnął! Przed Tobą idealny Wacuś! Złota partia, którą chwile później zaczniesz obwiniać za Twój beznadziejny stan i trzy zeżarte czekolady, których i tak nie będzie Ci się chciało wybiegać na siłowni. Nieważne.

Jak długo będziesz się dawała nabierać na te stare, samcze numery?
Ile jeszcze będę musiał napisać tekstów, o tym, że jesteś naiwna, a faceci nie traktują Cię poważnie – chociaż w rzeczywistości zasługujesz na wszystko, bo masz dobre serce i nie potrafisz być zimną suką, dla kogoś kto wydaje się być w porządku? Jak rozpoznać faceta, który ukrywa fiuta pod tymi wszystkimi pięknymi historyjkami? Zrób sobie kawki, bo Kobus za chwilę podciągnie Ci majteczki, obetrze łzy, ucałuje w czółko i wyjaśni jak rozpoznać męskie oczekiwania, co do waszej znajomości.

Byłaś kiedyś w parku rozrywki? Świetnie.
Bo właśnie z randkami jest jak z wycieczką do wesołego miasteczka – wszyscy idą, bo mają nadzieję na dobrą zabawę, ale każdy liczy na inne atrakcję.

Facet, który ma świadomość, że właśnie dostał od Ciebie bilety do parku rozrywki (czyli złapał z Tobą kontakt, umówił się) żyje wyobrażeniami najbardziej rozsławionej atrakcji – wspaniałego rollercoastera, który jest już widoczny w drodze do parku. Wcześniej oczywiście jeździł już na innych rollercoasterach – ale ten jest wyjątkowy. Wizja przejażdżki, która ma zapewnić jego mózgowi (poniżej pasa), niewyobrażalny wyrzut dopaminy i serotoniny, jest tak kusząca, że spędza mu sen z powiek. Niestety, wagoniki są dwuosobowe, a jedynym warunkiem przejażdżki jest kobieta, która musi zasiąść obok.

Tą kobietą jesteś Ty. Tylko widzisz, po przekroczeniu bram parku Ciebie ciekawią zupełnie inne rzeczy. Nie jarasz się możliwością przejażdżki na rollercoasterze – bo wiesz, że w takich parkach chętnych mężczyzn nie brakuje. Dużo bardziej interesujący wydaje Ci się spacer wzdłuż jeziora, w którym pływają przepiękne, białe łabędzie, a po drzewie skaczą rude (uśmiechnięte?) wiewiórki. Podobają Ci się to, bo lubisz ten stan wszechobecnego spokoju – lubisz poznawać i mieć pewność, że Twój towarzysz, to właściwa osoba na właściwym miejscu.

Tylko widzisz, faceci to takie duże dzieci – a ich okres dzieciństwa trwa przez pierwsze 50 lat życia. Z wiekiem tylko zaczynamy zdawać sobie sprawę z niektórych rzeczy np. tego, że w tym parku to Ty dyktujesz warunki – ponieważ posiadasz bilety na przejażdżkę rollercoasterem. Jaką więc powinien przyjąć strategię nasz lisek chytrusek, abyś dała się namówić na wskoczenie w „miłosny” wagonik? Powinien za Tobą podążać, słuchać i opowiadać Ci o jego podejściu do życia – ambicjach i dojrzałych planach.

I tutaj zaczyna się cała magia słów, która zawsze ukrywa prawdziwy cel wycieczki. Facet powie Ci wszystko co chcesz usłyszeć, bo wie, że obok dobrego wrażenia, tuż pod twoją nową koronkową bielizną, są schowane bilety na przejażdżkę.

Zazwyczaj większość kobiet ulega… za szybko.

Oddaje bilety, a wagonik rusza. Najpierw delikatnie, a później coraz szybciej, pnie się ku górze. Wasze serca zaczynają bić coraz mocniej, a podniecenie rośnie. Następuje zjazd. Jeden, drugi – proste tory, spad, skręt, tunel, gwałtowny podjazd w górę. Jest krzyk, są emocje! Jesteś cała mokra – on dyszy jakby właśnie przebiegł pół maraton. Jest szczęśliwy. Tryska szczęściem! Wagonik zwalnia… a Twoje emocje opadają.

Właśnie uświadomiłaś sobie, że już po przejażdżce, na której tak bardzo mu zależało. Czy teraz będzie się chciał jeszcze z Tobą wybrać do parku? W końcu dostał to co chciał.

Choć w drodze powrotnej stajesz się spokojna, bo kupił Ci loda i podziękował za ten wyjątkowy dzień. Szybkie buzi w czółko, głębokie spojrzenie w oczy i deklaracja, że następnym razem się spotkanie… (i wtedy to Ty postawisz mu loda – choć tego już nie dodaje).

Każdy facet myśli tak samo. Przejechał się raz, to chętnie karnie się jeszcze kilka razy – zwłaszcza, że teraz łatwiej mu będzie dostać kolejne bilety. Jednak kiedy Ty zaczynasz mieć oczekiwania względem tych wycieczek, czujesz się zmęczona i chcesz usiąść, to Twój gentleman znika – pod pretekstem przyniesienia napoi.

Czekasz, myślisz, snujesz plany – czujesz się szczęśliwa, bo dawno z nikim się tak nie dogadywałaś. Mijają minuty, godziny, dni – a obiecanych drinków nie ma. Zamiast tego dostajesz smsa z informacją od Pana idealnego „Wybacz, ale jednak nie miałem już ochoty na napoje. I tak w sumie, to jesteś wspaniałą kobietą, która zasługuje na wszystko – jednak ja nie będę miał już czasu na szlajanie się po parku.”

Czujesz się oszukana, bo nie jesteś głupia, aby wierzyć w jego brak czasu. Wiesz co to znaczy – brak czasu, brak kontaktu i w sumie, to miło było Cię poznać.

Kochasz wierzyć w fantazmaty, ale co w tym złego, kiedy każdy przecież chce być szczęśliwy? Często to szczęście odnajdujemy w innych ludziach. Nie można więc obwiniać Cie o to, że facet który dużo obiecywał w konsekwencji „nie był jednak gotowy”. Ale można Cię obwinić o to, że uległaś – nie dając sobie nawet szansy, aby ustrzec się przed kutasem, który się Tobą zabawi.

Wiesz w czym Twoja siła?

W tym, że zawsze możesz powiedzieć „NIE”.

Jestem zdania, że faceci myślą o seksie 24/7, a kobiety cały czas. Różnicy pod tym względem nie ma żadnej – poza faktem, że Panie nie mogą się chwalić, bo społeczeństwo takie zachowania piętnuje.

Jako facet powiem Ci jedno – każdy z nas chętnie pójdzie na wycieczkę do wesołego miasteczka – ale jeszcze przed nią, będzie próbował Cię wrzuci do jednej z trzech kategorii.

1. Dziunia, która na pierwszej randce pojedzie obejrzeć jego kolekcję płyt.
2. Dziewczyna, przy której trzeba się troszkę postarać, bo „nie robię tego na pierwszej randce”
3. Kobieta, która jest trudna.

To do jakiej kategorii trafisz rozgrywa się jeszcze na etapie poznawczym – w obecnych czasach najczęściej w kontakcie internetowym. Facet przeleci Ci wszystkie statusy na facebooku i dokładnie zapozna z półnagimi zdjęciami na instagramie (preferujemy dużo zdjęć z nadmorskich wakacji). Reszta, to już tylko szczegóły wynikające z Twojego podejścia: Twój stosunek do flirtu, to czy łatwo się obrażasz, to czy chętnie przekraczasz granicę, itd.

Takie shit testy stosują wszyscy. Ty pytasz go o kwestie związane z rodziną, dziećmi i dylematami moralnymi, a on sprawdzi czy zaliczasz się do tych, które pójdą szybko do łóżka.

I nie miej mu tego za złe – w przypadku faceta, łatwe kontakty seksualne, to genetyczny obowiązek, na który ma wpływ milion lat ewolucji. Samiec skorzysta z łatwej zdobyczy, ale wątpliwe, że się z nią zwiąże. Lubimy wyzwania – i aż nad to szanujemy kobiety, których nie może mieć każdy. Jeśli kobieta się narzuca, jest zdesperowana – przegrała. Jeśli kobieta pod przykryciem żartu ma swobodne podejście do seksu – przegrała. Jeśli nie połyka – nie kocha.

Im dłużej facet musi się starać, tym lepiej dla Ciebie. Jeśli chcę Cię zaliczyć, a Ty pozostaniesz nieugięta – odpuści i się wycofa (faceci nie lubią poświęcać czasu i energii na rzeczy, które się nie zwracają). Jeśli mu naprawdę zależy – poczeka i nie będzie naciskał i stwarzał okazji. To łatwo wyczuć, w końcu macie tą swoją kobiecą intuicję. Problem w tym, że faceci nauczyli się ją zwodzić – wystarczy dać kobiecie trochę emocji, aby stała się totalnie bezbronna. Dlatego zapamiętaj – jeśli facet przesadnie będzie Cię komplementował lub rzuci kocham jeszcze przed pierwszym orgazmem – uciekaj lub bądź naiwna dalej. Facet, któremu będzie zależało, nie będzie próbował Ci na siłę wejść w dupę.

Wszyscy myślimy o seksie i chcemy łatwego seksu – o tym świadczą wszystkie sytuację sam na sam, o których zazwyczaj się nie opowiada w towarzystwie. I myślcie co chcecie, ale najważniejsze jest podejście i jasne definiowanie potrzeb. Jeśli oboje chcecie seksu – macie seks. Jeśli oboje chcecie związku – macie związek. Nie da się jedynie załatwić związku przez seks (choć wszyscy nadal zgubnie próbujecie) – dlatego ważne jest, abyś nie ułatwiała samcowi starań – bo jego długa droga, to przede wszystkim czas, aby mógł zrozumieć czego i kogo chce od życia. Jeśli nie pójdziesz na łatwiznę, to on zrozumie i uwierzy, że poza rollercoasterem są też atrakcję – które kochający siebie ludzie nazywają… szczęśliwym życiem.

Ps. Moja pidżama nie ma koloru. Nie noszę pidżamy.

„Słabe wymówki
Wracając do tego co było
Podejmując wszystkie złe decyzje
Wypowiadając wszystkie złe słowa
Oszukując aniołów
Oh, nie bądźmy samotni
Nie bądźmy samotni
Bądźmy jednością
Oh, nie bądźmy samotni
Puste myśli wypełniają przestrzeń
Oddychaj dla mnie, a ja będę oddychać dla ciebie”

 

Powrót na stronę główną