Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2017
Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2016
Mateusz Kobus - Blog

Obserwuję, a później o tym piszę.
Nie mam boga, polityki i idei.

Czego uczy nas Dziki seks?

Zwiń to zdjęcie

Kiedyś usłyszałem, że najwięcej marzeń rodzi się w dzieciństwie. I to prawda – choć to naiwne marzenia dziecięcej świadomości, która w tamtym okresie nie wie za dużo o skomplikowanych relacji między ludźmi i otaczającym ją świecie. Z perspektywy dywanu, na którym mogliśmy leżeć godzinami i słuchać tych wszystkich pięknych opowieści naszych dziadków, świat wydawał się prosty – zapisywaliśmy czyste białe kartki świadomości wartościami, które miały nas nieść przez życie. I co?

W konfrontacji z dorosłością budzę się ze swoich dziecięcych marzeń. Budzę się w świecie, w którym wcale nie tak łatwo o prawdziwą i dojrzałą miłość. W świecie gdzie wszystko o wielkich wartościach ma swoją cenę i odbywa się kosztem szczerości, wierności i związków, które tak łatwo przecież odpuszczamy. Budzę się wśród ludzi, którzy tak bardzo tęsknią za przeszłością, a zarazem martwią się przyszłością, że nie potrafią żyć i cieszyć się chwilą obecną. Ludzi, którzy są samotni pomimo tego, że nie są sami. Zastanawiam się zatem co się z nami stało? Dlaczego nasze dawne wartości zamazaliśmy tyloma prozaicznymi pragnieniami? Wciąż chcemy więcej, mocniej i szybciej – szczycąc się, że mamy do tego prawo, bo „mamy XXI wiek!” – zapominając przy tym, że to wiek niedbających o nic, krótkowzrocznych idiotów, którzy w pogoni za blichtrem, łatwym i szybkim seksem, spłycają relację międzyludzkie do konsumpcjonistycznych pragnień.

Idiotów, którzy tęsknią za tym, że kiedyś nie mieli nic – a mieli wszystko. A dziś mając wszystko, a nie mają siebie.

Czy naprawdę chcemy żyć w takim świecie? Czy naprawdę chcemy działać wedle ścisłe określonych schematów? Ja nie chcę. Mam dość powtarzania „Miło było Cię poznać – następna proszę”. Chcę znać odpowiedzi i motywy działania ludzi, którzy mnie zawodzą. Chcę wiedzieć dlaczego tak łatwo kłamią i odpuszczają. Chcę wiedzieć dlaczego moje byłe partnerki postąpiły tak, a nie inaczej. I aby to zrozumieć trzeba przede wszystkim poznać ludzką naturę. I to absolutna podstawa, fundament mądrości emocjonalnej, która pozwala budować długotrwałe, prawdziwe i szczere związki. Pora więc skończyć z miłością i seksem w wersji instant, i zrozumieć, że niezależnie od trendów społeczno-kulturowych XXI wieku, naszą podświadomością i wewnętrzną motywacją wciąż kierują pradawne instynkty, które są spuścizną milionów lat ewolucji. Tylko pomyśl jak często myślisz o seksie? Dlaczego tak łatwo unosisz się gniewem? Dlaczego boisz się i potrafisz być zazdrosny? Dlaczego unikasz odpowiedzialności? I ku zdziwieniu, odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdują się w świecie naszych zwierzęcych kuzynów.

Tą tezę potwierdza kanadyjska biolożka – dr Carin Bondar, która w swojej najnowszej książce pt. „Dziki seks” w niezwykły sposób uzasadnia ludzkie fantazję, dowodząc przy tym, jak kreatywna w dziedzinie zażyłości relacji, seksu i uwodzenia potrafi być natura.

Dr Bondar, większość swojej kariery naukowej poświeciła na badanie życia intymnego zwierząt i to właśnie tymi obserwacjami podzieliła się po raz pierwszy w 2013 roku na konferencji TED, a następnie Discovery Channel. Dziś swoimi zaskakującymi wnioskami dzieli się z czytelnikami na łamach swojej najnowszej książki, która brutalnie dowodzi jak nudne potrafi być życie seksualne ludzi. A potrafi – bo jeśli ludzkie genitalia świetnie do siebie pasują, a średni czas od początku penetracji do ejakulacji trwa średnio 10 minut, to jak to wypada na tle zadziwiającej seksualności innych ssaków? Ssaków, które potrafią kopulować w najróżniejszy sposób nawet przez kilkanaście godzin. Jak to wypada na tle bezkręgowców, których samce muszę oderwać swój penis, aby wbić go w otwór genitalny samicy – nim ta urwie mu głowę?

I choć w przyrodzie nie jest łatwo, to spaja nas podobnymi pragnieniami: flirtem, romansem, kopulacją, związkiem, macierzyństwem. I właśnie o tym jest ta książka – o zażyłych relacjach, które kierują i wpływają na życie każdego mieszkańca Ziemi.

Książka została podzielona na trzy rozdziały. „Spotkanie” to rozdział pierwszy. Autorka dowodzi w nim, jak trudna i skomplikowana potrafi być droga do odnalezienia właściwego partnera. Tutaj nic nie dzieje się przypadkowo. Zwierzęta wykształciły szereg zachowań i strategii posługując się m.in swoimi warunkami wokalnymi, chemia w postaci feromonów, typami behawioralnymi (osobowością), dostosowaniem warunków godowych, monogamią czy oszustwami i prostytucją mająca na celu uzyskanie najróżniejszych przywilejów i korzyści. Ludzkie zwierzę (homo sapiens), to nie jedyny gatunek który potrafi myśleć, starać się i zabiegać o samicę. Śmiem nawet twierdzić, że to właśnie inne gatunki w swoich staraniach ofiarują partnerkom znacznie więcej wysiłku niż ludzie. O czym więc to świadczy drodzy panowie i panie?

Drugi rozdział nosi nazwę „Seks” i ukazuje niesamowitą różnorodność technik seksualnych i skłonności w świecie przyrody. O ile współczesny seks przynosi ludziom dużo zabawy i satysfakcji, to w przypadku zwierząt już niekoniecznie – tutaj nie ma czasu na długie spacery i wyjście na kawę. Zwierzęta podobnie jak ludzie posługują się strategiami manipulacji, dominacji, podstępnego podkradania i wykorzystywania swoich kochanek. Sam akt seksualny często nie ma za wiele wspólnego z przyjemnością, gdyż wiąże się z duszeniem, gwałtem, okaleczaniem, kanibalizmem – i może prowadzić do śmierci. Pomimo tego, techniki seksualne, które wyszkoliła natura są niezwykle interesująco. I najlepszym dowodem jest Żelarek (jeden z gatunków ośmiornicy). Zwierzę to posiada hektokotylus, czyli penis, który odczepia się od samca, a następnie dryfuje za samicą, która wodzi go swoimi feromonami – penis w fazie końcowej, wczepiając się w samicę w celu jej zapłodnienia i wraca do właściciela.

Trzeci rozdział to „Następstwa”. Autorka opisuje w nim zachowania zwierząt, które mają miejsce od momentu zapłodnienia samicy, aż po odchowanie młodych i późniejszą starość. Rozdział ten dowodzi, że najróżniejsze gatunki zwierząt i owadów budują hierarchię i posługują się złożonym systemem komunikacji. To bez wątpienia najbardziej emocjonalna część tej książki, która nie pozostawia złudzeń, że nasi zwierzęcy sąsiedzi doskonale postrzegają otaczająca je rzeczywistość. Zachowania samców i samic, które stają w obliczu macierzyństwa są niebywałe, podobnie zresztą jak wszystkie inne motywację, które są niezwykle bliskie tym ludzkim – począwszy od adopcji, poprzez dzieciobójstwo i wykluczenie.

Przyznam szczerze, że przed przeczytaniem tej książki miałem mieszane uczucia. Bo czego więcej można dowiedzieć się o zwierzętach? Przecież chodziliśmy do szkoły i oglądaliśmy te wszystkie filmy przyrodnicze. Czy naprawdę trzeba pisać jeszcze o tym książki? I wiecie? Miło się pomylić. Autorka szybko sprowadziła mnie na glebę, dociskając mocno obcasem – udowadniając, że tak naprawdę nie wiedziałem nic. Mam nadzieję, że dojdziecie do podobnych wniosków – wniosków, które dają jasno do zrozumienia, że tak naprawdę wcale nie różnimy się niczym szczególnym od naszych zwierzęcych kuzynów. Wszyscy mamy ten sam cel i motywację, która nakazuje nam postępować w określony sposób. Jaki? I tego nie zdradzę, aby nie zabierać Wam przyjemności z okrywania tego zaskakującego świata i relacji (również tych ludzkich) na nowo.

Dr Carin Bondar udało się stworzyć pomost między tym co stworzył Bóg, a tym co o stworzeniu wiedział człowiek.

I niestety, ale dla pierwszego lepszego amatora Sparksowskich melodramatów, ta książka może okazać się nie łatwym tytułem (choć została napisana przystępnym językiem). Nie każdy bowiem jest w stanie z zaciekawieniem czytać o życiu muszek owocówek lub gadów, których nazwy są tak wymyślne, że mogłyby być nazwami leków.

Uważam, że to jedna z lektur obowiązkowych przede wszystkim dla ludzi, którzy pragną zrozumieć złożoność i różnorodność zadziwiających zachowań i instynktów, którymi od milionów lat rządzi się natura. Bo uwierzcie – niezależnie od tego, że wskoczyliśmy w drogie jeansy, szybkie samochody i prace w korpo, to niewiele różnimy się od innych ssaków. Zwracamy uwagę, poznajemy, uwodzimy, idealizujemy, kochamy, zdradzamy, walczymy i zabijamy – jak zwierzęta.

Ta książka uczy i sprowadza do refleksji, ale przede wszystkim pozwala zrozumieć (a w konsekwencji usprawiedliwić) zachowanie i motywację ludzi (zwłaszcza waszych byłych, którzy okazali się małpami). Warto więc poświęcić czas na tą lekturę, bo jeśli wpatrzycie się głęboko w naturę, to dacie sobie niebywałą szansę pojęcie sensu życia i tego co w nim tak naprawdę jest ważne. A uwierzcie – od zwierząt można nauczyć się bardzo wiele, bo posiadają coś czego nadal brakuje wielu ludziom – wierności, wdzięczności i charakteru.

Dlatego uczcie się i liźnijcie odrobinę Dzikiego seksu, bo to doskonała droga, aby w waszych sercach narodzi się potężny ryk.

Ryk, który będzie zwiastował…
prawdziwy zew wolności.

Wpis jest wynikiem współpracy z wydawnictwem Znak Literanova.

Komentarze

Autorem zdjęcia jest: Joe deSousa

Polecane wpisy

Dzień dobry

Jestem Mateusz, a to miejscu, w którym dzielę się przemyśleniami i poglądami - często kontrowersyjnymi, ale z poczuciem humoru oraz autoironią. Mam dość wyrachowane, ekstremistyczne spojrzenie na to wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat. Obserwuję ludzi, bo robią rzeczy o jakich nawet mi się nie śniło. Róbcie zatem to co robicie, a ja później o tym opowiem.

Więcej na Facebook:

The Best of:

Sorry. No data so far.

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z tekstów zamieszczonych na tej stronie nie może być kopiowany, publikowany,
reprodukowy i wykorzystywany w jakikolwiek sposób bez zgody autora.

Czego uczy nas Dziki seks?

Kiedyś usłyszałem, że najwięcej marzeń rodzi się w dzieciństwie. I to prawda – choć to naiwne marzenia dziecięcej świadomości, która w tamtym okresie nie wie za dużo o skomplikowanych relacji między ludźmi i otaczającym ją świecie. Z perspektywy dywanu, na którym mogliśmy leżeć godzinami i słuchać tych wszystkich pięknych opowieści naszych dziadków, świat wydawał się prosty – zapisywaliśmy czyste białe kartki świadomości wartościami, które miały nas nieść przez życie. I co?

W konfrontacji z dorosłością budzę się ze swoich dziecięcych marzeń. Budzę się w świecie, w którym wcale nie tak łatwo o prawdziwą i dojrzałą miłość. W świecie gdzie wszystko o wielkich wartościach ma swoją cenę i odbywa się kosztem szczerości, wierności i związków, które tak łatwo przecież odpuszczamy. Budzę się wśród ludzi, którzy tak bardzo tęsknią za przeszłością, a zarazem martwią się przyszłością, że nie potrafią żyć i cieszyć się chwilą obecną. Ludzi, którzy są samotni pomimo tego, że nie są sami. Zastanawiam się zatem co się z nami stało? Dlaczego nasze dawne wartości zamazaliśmy tyloma prozaicznymi pragnieniami? Wciąż chcemy więcej, mocniej i szybciej – szczycąc się, że mamy do tego prawo, bo „mamy XXI wiek!” – zapominając przy tym, że to wiek niedbających o nic, krótkowzrocznych idiotów, którzy w pogoni za blichtrem, łatwym i szybkim seksem, spłycają relację międzyludzkie do konsumpcjonistycznych pragnień.

Idiotów, którzy tęsknią za tym, że kiedyś nie mieli nic – a mieli wszystko. A dziś mając wszystko, a nie mają siebie.

Czy naprawdę chcemy żyć w takim świecie? Czy naprawdę chcemy działać wedle ścisłe określonych schematów? Ja nie chcę. Mam dość powtarzania „Miło było Cię poznać – następna proszę”. Chcę znać odpowiedzi i motywy działania ludzi, którzy mnie zawodzą. Chcę wiedzieć dlaczego tak łatwo kłamią i odpuszczają. Chcę wiedzieć dlaczego moje byłe partnerki postąpiły tak, a nie inaczej. I aby to zrozumieć trzeba przede wszystkim poznać ludzką naturę. I to absolutna podstawa, fundament mądrości emocjonalnej, która pozwala budować długotrwałe, prawdziwe i szczere związki. Pora więc skończyć z miłością i seksem w wersji instant, i zrozumieć, że niezależnie od trendów społeczno-kulturowych XXI wieku, naszą podświadomością i wewnętrzną motywacją wciąż kierują pradawne instynkty, które są spuścizną milionów lat ewolucji. Tylko pomyśl jak często myślisz o seksie? Dlaczego tak łatwo unosisz się gniewem? Dlaczego boisz się i potrafisz być zazdrosny? Dlaczego unikasz odpowiedzialności? I ku zdziwieniu, odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdują się w świecie naszych zwierzęcych kuzynów.

Tą tezę potwierdza kanadyjska biolożka – dr Carin Bondar, która w swojej najnowszej książce pt. „Dziki seks” w niezwykły sposób uzasadnia ludzkie fantazję, dowodząc przy tym, jak kreatywna w dziedzinie zażyłości relacji, seksu i uwodzenia potrafi być natura.

Dr Bondar, większość swojej kariery naukowej poświeciła na badanie życia intymnego zwierząt i to właśnie tymi obserwacjami podzieliła się po raz pierwszy w 2013 roku na konferencji TED, a następnie Discovery Channel. Dziś swoimi zaskakującymi wnioskami dzieli się z czytelnikami na łamach swojej najnowszej książki, która brutalnie dowodzi jak nudne potrafi być życie seksualne ludzi. A potrafi – bo jeśli ludzkie genitalia świetnie do siebie pasują, a średni czas od początku penetracji do ejakulacji trwa średnio 10 minut, to jak to wypada na tle zadziwiającej seksualności innych ssaków? Ssaków, które potrafią kopulować w najróżniejszy sposób nawet przez kilkanaście godzin. Jak to wypada na tle bezkręgowców, których samce muszę oderwać swój penis, aby wbić go w otwór genitalny samicy – nim ta urwie mu głowę?

I choć w przyrodzie nie jest łatwo, to spaja nas podobnymi pragnieniami: flirtem, romansem, kopulacją, związkiem, macierzyństwem. I właśnie o tym jest ta książka – o zażyłych relacjach, które kierują i wpływają na życie każdego mieszkańca Ziemi.

Książka została podzielona na trzy rozdziały. „Spotkanie” to rozdział pierwszy. Autorka dowodzi w nim, jak trudna i skomplikowana potrafi być droga do odnalezienia właściwego partnera. Tutaj nic nie dzieje się przypadkowo. Zwierzęta wykształciły szereg zachowań i strategii posługując się m.in swoimi warunkami wokalnymi, chemia w postaci feromonów, typami behawioralnymi (osobowością), dostosowaniem warunków godowych, monogamią czy oszustwami i prostytucją mająca na celu uzyskanie najróżniejszych przywilejów i korzyści. Ludzkie zwierzę (homo sapiens), to nie jedyny gatunek który potrafi myśleć, starać się i zabiegać o samicę. Śmiem nawet twierdzić, że to właśnie inne gatunki w swoich staraniach ofiarują partnerkom znacznie więcej wysiłku niż ludzie. O czym więc to świadczy drodzy panowie i panie?

Drugi rozdział nosi nazwę „Seks” i ukazuje niesamowitą różnorodność technik seksualnych i skłonności w świecie przyrody. O ile współczesny seks przynosi ludziom dużo zabawy i satysfakcji, to w przypadku zwierząt już niekoniecznie – tutaj nie ma czasu na długie spacery i wyjście na kawę. Zwierzęta podobnie jak ludzie posługują się strategiami manipulacji, dominacji, podstępnego podkradania i wykorzystywania swoich kochanek. Sam akt seksualny często nie ma za wiele wspólnego z przyjemnością, gdyż wiąże się z duszeniem, gwałtem, okaleczaniem, kanibalizmem – i może prowadzić do śmierci. Pomimo tego, techniki seksualne, które wyszkoliła natura są niezwykle interesująco. I najlepszym dowodem jest Żelarek (jeden z gatunków ośmiornicy). Zwierzę to posiada hektokotylus, czyli penis, który odczepia się od samca, a następnie dryfuje za samicą, która wodzi go swoimi feromonami – penis w fazie końcowej, wczepiając się w samicę w celu jej zapłodnienia i wraca do właściciela.

Trzeci rozdział to „Następstwa”. Autorka opisuje w nim zachowania zwierząt, które mają miejsce od momentu zapłodnienia samicy, aż po odchowanie młodych i późniejszą starość. Rozdział ten dowodzi, że najróżniejsze gatunki zwierząt i owadów budują hierarchię i posługują się złożonym systemem komunikacji. To bez wątpienia najbardziej emocjonalna część tej książki, która nie pozostawia złudzeń, że nasi zwierzęcy sąsiedzi doskonale postrzegają otaczająca je rzeczywistość. Zachowania samców i samic, które stają w obliczu macierzyństwa są niebywałe, podobnie zresztą jak wszystkie inne motywację, które są niezwykle bliskie tym ludzkim – począwszy od adopcji, poprzez dzieciobójstwo i wykluczenie.

Przyznam szczerze, że przed przeczytaniem tej książki miałem mieszane uczucia. Bo czego więcej można dowiedzieć się o zwierzętach? Przecież chodziliśmy do szkoły i oglądaliśmy te wszystkie filmy przyrodnicze. Czy naprawdę trzeba pisać jeszcze o tym książki? I wiecie? Miło się pomylić. Autorka szybko sprowadziła mnie na glebę, dociskając mocno obcasem – udowadniając, że tak naprawdę nie wiedziałem nic. Mam nadzieję, że dojdziecie do podobnych wniosków – wniosków, które dają jasno do zrozumienia, że tak naprawdę wcale nie różnimy się niczym szczególnym od naszych zwierzęcych kuzynów. Wszyscy mamy ten sam cel i motywację, która nakazuje nam postępować w określony sposób. Jaki? I tego nie zdradzę, aby nie zabierać Wam przyjemności z okrywania tego zaskakującego świata i relacji (również tych ludzkich) na nowo.

Dr Carin Bondar udało się stworzyć pomost między tym co stworzył Bóg, a tym co o stworzeniu wiedział człowiek.

I niestety, ale dla pierwszego lepszego amatora Sparksowskich melodramatów, ta książka może okazać się nie łatwym tytułem (choć została napisana przystępnym językiem). Nie każdy bowiem jest w stanie z zaciekawieniem czytać o życiu muszek owocówek lub gadów, których nazwy są tak wymyślne, że mogłyby być nazwami leków.

Uważam, że to jedna z lektur obowiązkowych przede wszystkim dla ludzi, którzy pragną zrozumieć złożoność i różnorodność zadziwiających zachowań i instynktów, którymi od milionów lat rządzi się natura. Bo uwierzcie – niezależnie od tego, że wskoczyliśmy w drogie jeansy, szybkie samochody i prace w korpo, to niewiele różnimy się od innych ssaków. Zwracamy uwagę, poznajemy, uwodzimy, idealizujemy, kochamy, zdradzamy, walczymy i zabijamy – jak zwierzęta.

Ta książka uczy i sprowadza do refleksji, ale przede wszystkim pozwala zrozumieć (a w konsekwencji usprawiedliwić) zachowanie i motywację ludzi (zwłaszcza waszych byłych, którzy okazali się małpami). Warto więc poświęcić czas na tą lekturę, bo jeśli wpatrzycie się głęboko w naturę, to dacie sobie niebywałą szansę pojęcie sensu życia i tego co w nim tak naprawdę jest ważne. A uwierzcie – od zwierząt można nauczyć się bardzo wiele, bo posiadają coś czego nadal brakuje wielu ludziom – wierności, wdzięczności i charakteru.

Dlatego uczcie się i liźnijcie odrobinę Dzikiego seksu, bo to doskonała droga, aby w waszych sercach narodzi się potężny ryk.

Ryk, który będzie zwiastował…
prawdziwy zew wolności.

Wpis jest wynikiem współpracy z wydawnictwem Znak Literanova.

Komentarze

Powrót na stronę główną