Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2017
Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2016
Mateusz Kobus - Blog

Obserwuję, a później o tym piszę.
Nie mam boga, polityki i idei.

Jakich kobiet nie chcą faceci? Część 1.

Zwiń to zdjęcie

Wiecie co czuje facet, któremu wydaje się, że złapał Pana Boga za nogi?

Uwzględniając, że Pan Bóg był zielonooką kobietą o długich ciemnych włosach, która uwielbiała spędzać większą część dnia wylegując się topless w skąpych, czarnych koronkowych majtkach? Kobietą świadomą swojego wyglądu, a co za tym idzie wyrachowaną, na tyle, że bez najmniejszego trudu potrafiła zakręcić sobie każdego mężczyznę wokół palca?

Co czuje facet, który ma karnet open do takiego łóżka i wszystkich przywilejów z nim związanych? Co czuje facet, któremu jest dane zaznać piersi tak dużych, tak miękkich, tak perfekcyjnych, że mogłyby zawstydzić nawet Kate Winslet z czasów Titanica? Znasz mnie, wiesz, że Cię podpuszczam, bo skąd możesz wiedzieć co czuje gość ze sterczącą pałą i śmiesznym grymasem na twarzy podczas orgazmu? Jesteś przecież kobietą.

Taki facet czuje, że ma zajebiste szczęście, bo zaraz będzie mógł przetrzepać jej boski tyłek ponownie. I będzie mógł obracać to puste ciało, każdego kolejnego dnia – w końcu jest z nią w związku.

A później?

A później zazwyczaj taki facet nie myśli, tylko już wie, że ma przejebane – strasznie przejebane.

 

Witamy w erze księżniczek.
Żyjemy w czasach, w których presja dotycząca wyglądu i oczekiwań społecznych względem ludzi jest tak duża, że nie sposób w tym nie uczestniczyć. Jeśli wystarczająco się nie prezentujesz – nie istniejesz. Doskonale to widać na polskich ulicach. Dziś co druga kobieta jest świadoma swojego wyglądu, a więc ładna, zadbana i fajnie ubrana – jednym zdaniem: Kobusowi i chłopakom łeb chce ukręcić.

Faceci mają niezwykły problem, aby nie oglądać się za chmarą wciśniętych w slimfity tyłeczków – i uwierz, że przegrywają tą walkę. Każdy facet się obraca za fajnym tyłkiem, twój również. I tak wiem – będziesz zaprzeczała, bo twój facet jest w porządku. Być może jesteś nawet w stanie się ze mną założyć o ściągnięcie twoich nowiutkich żelowych tipsów, cóż… właśnie gonie do Ciebie z acetonem. Każdy facet ogląda się za laskami – tylko większość z nich robi to w niepozorny, umiejętny sposób, więc tego nie dostrzegasz. I nie miej nam tego za złe – to zdrowy objaw świadczący o naszym męskim instynkcie – a patrzeć wolno, pod warunkiem, że nie dotykamy, prawda? A Ty? Ty zresztą też nie kontrolujesz siebie, kiedy mijają Cię kolesie pokroju Channinga Tatuma.

I wiecie? Kiedyś ostatnią rzeczą, jaką bym zrobił, mijając swój wyśniony ideał, byłoby przejście obok. Musiałem zatrzymywać te laski – jedna po drugiej, jak pieprzone maszyna łapiąca numerki w lotto. Im więcej pięknych dziewczyn zdobywałem, tym bardziej zaczynałem czuć, jak wielką dziś iluzją jest wygląd. Jak bardzo mam już dość nabierania się na sztuczki pięknych kobiet. Te wszystkie Kasie, Asie, Basie – im ładniejsza tym zazwyczaj o mniej atrakcyjna osobowość. Im piękniejsza, tym baaaardziej wkurwiająca, wymagająca, próżna i na dodatek o tak rozdmuchanym ego, że powinni za to karać więzieniem. I karały się tym więzieniem same – bo ich jedyną frajdą było całymi dniami leżeć i pachnieć.

Chcę więc zapytać, jak facet ma poznać odpowiedzią kobietę, skoro na ulicach, instagramach i tinderach jest taki przemiał pięknie odpicowanych twarzy? Jak trafić na osobowość, która będzie czymś więcej niż pustą w środku, plastikową Barbie? Jak poznać dziewczynę, która będzie fascynowało życie do tego stopnia, że ostatnią rzeczą, jaką będzie chciała robić, to siedzieć w domu? Człowieka nie da się wystarczająco poznać nawet po miesiącu randek – i poruszałem już ten temat tutaj. Kobiety często pokazuje swoje prawdziwe obliczę, dopiero w długotrwałych związkach, kiedy miejsce rozżarzonych emocji zastępuję przyzwyczajenie i monotonia. Wtedy też, pojawia się leniwa kobieta fatalna. I co? Wpadłeś bracie? Gdzie miałeś oczy? Na jej cyckach?

Dziewczyny, wiecie co mam na myśli – sporo od nas oczekujecie, a gdy dociera coś do naszego baraniego łba i zaczynamy się starać, to często zderzamy się ze ścianą – „nie chcę mi się”. Ile więc razy, my faceci, mamy uderzam pałą w ścianę, aby w końcu przestać słuchać wiecznego NIE? Nie, bo nieumyta głowa. Nie, bo nie mam się w co ubrać. Nie, bo nie mam stoperanu. Nie, bo chce odpocząć w domu. Nie, bo… nie. Nasze babki i matki 40 lat walczyły o to, aby kobiety miały godne przywileje, i co? Czy jedyną ambicją współczesnej kobiety jest wyjście do galerii w celu nabycia fluidu i kolejnej szafy nowych ciuszków? Serio, tylko tyle Wam jest potrzebne do szczęścia? Pytam, bo od kilku lat obserwuję wysoki wzrost próżności i niepotrzebnego piętrzenia problemów. Gdzie się podziały te wszystkie uśmiechnięte kobiety? Bo zamiast nich widzę pozamykane w pałacowych m2 księżniczki.

Mógłbym przytoczyć tutaj teraz jakieś mądrze brzmiące badania pt. „Amerykańscy badacze określili zachowania kobiet narcystycznych… bla bla bla”, ale tego nie zrobię, bo wystarczyło mi uczestniczyć w różnych związkach, aby móc ad hoc rozpoznać charakterystyczne dla współczesnych księżniczek zachowania, które niestety… ale odpychają mężczyzn.

 

Pochyl głowę Madam,
sprawdzimy czy nie nosisz na niej królewskiej korony.

Ile z księżniczki masz w sobie? A ile Ci brakuje do wyśnionego, męskiego ideału?

WIECZNY FOCH
Jeśli miałbym wybrać zachowanie kobiet, które okazuje się największym granatem obuchowym, to byłyby to właśnie kobiece fochy. Nie można Ci zwrócić uwagi, bo nie potrafisz zaakceptować krytyki, a już nie daj Bóg, zrobić coś co nie jest po Twojej myśli. Rozumiem, że kobiety bywają humorzaste lub raz w miesiącu mają zespół napięcia przedmiesiączkowego, ale strzelanie fochami z prędkością AK-47 jest delikatnie mówiąc przesadą.

TYLKO MOJA STREFA KOMFORTU
Po prostu Wam się nie chcę – zwłaszcza zrobić czegoś bezinteresownie. Po co wychodzić z własnej strefy komfortu, skoro sam możesz wstać sobie po głupi pilot do telewizora? Pomijam fakt, że siedzisz bliżej, a ja właśnie zdążyłem usiąść po dziesięciominutowym lataniu za twoimi oczekiwaniami.

JESTEM NA NIE, BO TO BEZ SENSU
– „Kochanie zbieraj się, za 10 minut masz być spakowana, jedziemy na spontaniczny weekend za miasto.”
– „Kobus czyś Ty ocipiał? Widzisz, jak ja wyglądam? Nigdzie nie jadę, jedź se sam”.

Wszystko bywa dla Was bez sensu. Niezależnie czego by się nie wymyśliło, to będzie źle. Nie szczędzicie słów krytyki na starania innych, a jak pada męski „Dobra królowo Francji, wymyśl w takim razie coś innego” (sic!) .to nagle robicie się malutkie, jak entuzjazm faceta, który szuka kobiety w Tajlandii.

BRAK SPONTANICZNOŚCI
Postaram się, zorganizuję fajnie dzień, a wieczorem przyjdę po Ciebie z butelka wykwintnego Château Calvimont Rouge Gravesa i powiem, że jedziemy oglądać gwiazdy za miasto, i z czym się spotkam? Brakiem chęci, bo przecież ostatnią rzeczą, jaką pragniesz w związku jest spontaniczność, za którą kiedyś dałabyś się pociąć. To samo tyczy się podejmowania wyzwań – stronisz od tego, nie chcesz w życiu ryzykować i cieszyć się chwilą – wolisz stare, utarte ścieżki, aby później mieć czelność narzekać na monotonię i brak męskich starań.

PASYWNE PESYMISTKI
Nie dajecie się ponieść męskiemu entuzjazmowi – chcecie brać życie takim jakim jest, życiem w prostej postaci. Jesteście bardziej pasywne niż aktywne i rozumiem to, bo lepiej jest oczekiwać, że rzeczy się po prostu staną… same. Jednak życiu trzeba pomagać, aby jego jakość nie była „jakaś”. Nie wydziwiaj i nie marudź – jeśli coś Cię wkurza, czegoś nie akceptujesz, to po prostu to zmień.

WIECZNIE NIEZADOWOLONE Z SIEBIE
Mogłybyście wyglądać jak Irina Shayk, a mimo to nadal coś będzie nie tak. Za maską tej śmiałej, pewnej siebie kobiety jest mała niezbyt szczęśliwa dziewczynka, która będzie narzekała na swój wygląd, ba nawet na swoje całe życie. Czy na pewno nie masz większych powodów do zmartwień? Ile możemy słuchać o twoich boczkach? Może zamiast narzekać, wyjmij po prostu z ust to ciastko?

NAJWAŻNIEJSZA OPINIA INNYCH
Staracie się wmówić wszystkim w koło, że jesteście twarde i macie w dupie to co pomyślą na wasz temat inni, a w gruncie rzeczy strasznie przejmujecie się ich opinią. Do tego stopnia, że żyjecie pod dyktando ich wyobrażeń – montujecie w swoich głowach wiele ograniczeń, wstydów i skrupułów, które złudnie mają bronić Was przed skazą na swoim (na pozór) perfekcyjnym wizerunku.

DUSZA Z PLASTIKU
Z zewnątrz jak Barbie, a w środku puste, bezmyślne i pozbawione tożsamości. W zamian tego wypchane potrzebami swojego widzi mi się i fantazjami na temat ważności swojej osoby.

LOJALNOŚĆ
Oczywiście księżniczka oczekuje lojalności – jak na rodzinę królewską przystało. Jednak nie oczekuje jej od siebie. Księżniczki zazwyczaj są niedojrzałe, a co za tym idzie nieodpowiedzialne i z łatwością znajdą tysiące powodów, dla których zgubienie majteczek będzie ok – „Może gdybyś wiedział, jak spełniać moje oczekiwania, to do tego by nie doszło”

MŚCIWOŚĆ
Parszywa cecha, ale niestety bardzo popularna u ludzi, którzy mają za duże mniemanie o swojej wyjątkowości. Kobiety są perfekcyjne w utrudnianiu życia osobom, które zaszły im za skórę. Mądrość i szacunek do siebie podpowiadałyby, aby odpuścić, zapomnieć o frajerze i iść dalej – ale nie… lepiej rozpocząć gówno burzę i zasrać wszystko i wszystkich w koło (skończcie szopki na facebooku, naprawdę myślicie, że wasi znajomi chcą oglądać ten teatrzyk? Miej swoją godność i nie zniżaj się do poziomu tego zdradliwego chujka)

Cech charakterystycznych dla księżniczek, które myślą, że faceta najbardziej na świecie uszczęśliwia ich umiejętność perfekcyjnego wypinania dupy jest 10.

Było mi dane z wieloma facetami wypić hektolitry alkoholu (tak ja, sportowiec!), rozprawiając o mentalności kobiecego ideału. I możemy Ci przysiąc na wszystko, że nie musisz umieć robić loda, przynosić piwa i podawać pilota, aby rzesze niedowierzających w istnienie takiego Bóstwa facetów, przemierzali na kolanach tysiące kilometrów, tylko po to, aby Ci się oświadczyć. Wystarczy, że nie będziesz księżniczką. I świetnie zdaje sobie sprawę, że faceci różnią się od kobiet. Że bycie kobietą rządzi się własnymi prawami, ale śmiem przypuszczać, że dziewczyny trochę się w tym wszystkim pogubiły na rzecz sukowatości. Żyjemy w czasach gdzie zgrabna dupa i perfekcyjnie położony makijaż to za mało, aby móc nazwać się ZAJEBISTĄ KOBIETĄ (choć często macie takie przeświadczenie o sobie).

I żebyśmy się dobrze zrozumieli – nie traktuj moich uwag jako zarzut i nie czuj się dotknięta, bo śmiem przypuszczać, że czytają mnie osoby na tyle świadome i ambitne, że z chęcią korzystają z wszystkich uroków życia – zwłaszcza tych, które zaczynają się po opuszczeniu centrum handlowego lub przytulnych ścian swojego mieszkania. Mało tego – ja to wiem, bo wielokrotnie to udowodniłyście w wiadomościach i komentarzach na Kobusowym fanpage. Mimo to, jak się rozejrzysz po swoich znajomych, to pewnie dostrzeżesz typowe księżniczki, wać panny o podłożu mocno narcystycznym – i ten tekst jest męską artylerią wytoczoną właśnie w ich kierunku.

 

Bajka rozpoczęta w dzieciństwie.
Wszystkie moje koleżanki z czasów trzepaka marzyły o byciu księżniczką. I dziś warto podziękować Disneyowi, że mimo upływu tych 10-15 lat wasze oczekiwania utknęły gdzieś pomiędzy marzeniami małej dziewczynki, a wyśnionymi oczekiwaniami dorosłej kobiety.

Jednak nie można mieć pretensji, że Kopciuszek z biegiem lat stał się egoistką, której to mężczyźni „pieskują” i dają wszystko to na co ma ochotę. Kopciuszek został wyrachowany w procesie wychowawczym, który zawdzięcza rodzicom, ciociom i babciom, którzy chcieli dla niego, jak najlepiej. Wyjątkowość utrwalała się przez kolejne szkolne lata, a oczekiwania od wszystkich w koło (tylko nie od siebie) wciąż rosły.

Tym samym mamy Kopciuszka – obraz kobiety z gatunku księżniczkowatych, której jedyną ambicją w życiu jest dorwanie księcia, niekoniecznie na białym koniu – może być 306 konne, białe BMW. I taki książę z łatwością przybędzie, bo mężczyźni bez wyobraźni pragną pięknych kobiet, które nie pytają o wiele – tak samo, jak o to czy mają żonę – a zazwyczaj mają, nawet całkiem fajne, poukładane drugie życie.

 

Może warto się zmienić?
Współcześni faceci chcą świętego spokoju tak bardzo, jak rzeczy opłacalnych – a księżniczki na dłuższą metę opłacalne nie są. I nie chodzi tu o kasę, bo spragniony fiut zapewne wyda masę pieniędzy na zgrabny leniwy tyłek, ale kiedy zacznie oczekiwać nie seksualnych przyjemności z jej towarzystwa, to szybko się rozczaruje. Mądry facet pragnie kooperacji, wsparcia i wspólnego rozwiązywania problemów, a nie damskiego skupiania się na sobie, i słuchania historii o nowych butach, i wycieczce do spa. I to pewnie dlatego przyjęło się, że piękne kobiety kończą z facetami bez wyobraźni. Przeciętny, mądry facet chętnie wejdzie w romans z wypucowaną primadonną, ale wątpliwe, że weźmie ją sobie za żonę. Szowinistyczne? Odpuść taką myśl, bo faktem jest, że każdy przecież chcę zasiadać do porannej jajecznicy z osobą interesującą – zarówno faceci jak i kobiety.

I jeśli uważasz, że nie jesteś do tego, aby spełniać czyjeś oczekiwania – to już wiem, że nic nie zrozumiałaś.

Nie będę więc nakłaniał Cię do przemyślenia tego tematu. Mało tego, masz moją aprobatę jeśli tylko czujesz się ze sobą szczęśliwa. Lubisz żerować na ludziach, którzy zrobią dla Ciebie wszystko – nawet swoim kosztem? Lubisz takie życie? To nim żyj, ale nie pytaj mnie więcej, dlaczego jesteś sama. Nie pytaj, dlaczego twój facet postanowił spakować torbę i opuścił Cię bez słowa. Dlaczego Cię zdradził i dlaczego może być szczęśliwy z tłustą kochanką, skoro jesteś od niej sto razy ładniejsza, i masz przecież zgrabniejsze nogi.

Po prostu, nie pytaj.

 

„She wants it all
She’s always taking something
And now I’m left with nothing
I’m ripping off, oh
I’m ripping off that bandage
Because I just can’t stand it”

 

Zostaw lajka na moim fanpage i bądź na bieżąco z moimi tekstami:
https://www.facebook.com/mkobuscom/?ref=hl

Komentarze

Autorem zdjęcia jest: Camila Tavares

Polecane wpisy

Dzień dobry

Jestem Mateusz, a to miejscu, w którym dzielę się przemyśleniami i poglądami - często kontrowersyjnymi, ale z poczuciem humoru oraz autoironią. Mam dość wyrachowane, ekstremistyczne spojrzenie na to wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat. Obserwuję ludzi, bo robią rzeczy o jakich nawet mi się nie śniło. Róbcie zatem to co robicie, a ja później o tym opowiem.

Więcej na Facebook:

The Best of:

Sorry. No data so far.

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z tekstów zamieszczonych na tej stronie nie może być kopiowany, publikowany,
reprodukowy i wykorzystywany w jakikolwiek sposób bez zgody autora.

Jakich kobiet nie chcą faceci? Część 1.

Wiecie co czuje facet, któremu wydaje się, że złapał Pana Boga za nogi?

Uwzględniając, że Pan Bóg był zielonooką kobietą o długich ciemnych włosach, która uwielbiała spędzać większą część dnia wylegując się topless w skąpych, czarnych koronkowych majtkach? Kobietą świadomą swojego wyglądu, a co za tym idzie wyrachowaną, na tyle, że bez najmniejszego trudu potrafiła zakręcić sobie każdego mężczyznę wokół palca?

Co czuje facet, który ma karnet open do takiego łóżka i wszystkich przywilejów z nim związanych? Co czuje facet, któremu jest dane zaznać piersi tak dużych, tak miękkich, tak perfekcyjnych, że mogłyby zawstydzić nawet Kate Winslet z czasów Titanica? Znasz mnie, wiesz, że Cię podpuszczam, bo skąd możesz wiedzieć co czuje gość ze sterczącą pałą i śmiesznym grymasem na twarzy podczas orgazmu? Jesteś przecież kobietą.

Taki facet czuje, że ma zajebiste szczęście, bo zaraz będzie mógł przetrzepać jej boski tyłek ponownie. I będzie mógł obracać to puste ciało, każdego kolejnego dnia – w końcu jest z nią w związku.

A później?

A później zazwyczaj taki facet nie myśli, tylko już wie, że ma przejebane – strasznie przejebane.

 

Witamy w erze księżniczek.
Żyjemy w czasach, w których presja dotycząca wyglądu i oczekiwań społecznych względem ludzi jest tak duża, że nie sposób w tym nie uczestniczyć. Jeśli wystarczająco się nie prezentujesz – nie istniejesz. Doskonale to widać na polskich ulicach. Dziś co druga kobieta jest świadoma swojego wyglądu, a więc ładna, zadbana i fajnie ubrana – jednym zdaniem: Kobusowi i chłopakom łeb chce ukręcić.

Faceci mają niezwykły problem, aby nie oglądać się za chmarą wciśniętych w slimfity tyłeczków – i uwierz, że przegrywają tą walkę. Każdy facet się obraca za fajnym tyłkiem, twój również. I tak wiem – będziesz zaprzeczała, bo twój facet jest w porządku. Być może jesteś nawet w stanie się ze mną założyć o ściągnięcie twoich nowiutkich żelowych tipsów, cóż… właśnie gonie do Ciebie z acetonem. Każdy facet ogląda się za laskami – tylko większość z nich robi to w niepozorny, umiejętny sposób, więc tego nie dostrzegasz. I nie miej nam tego za złe – to zdrowy objaw świadczący o naszym męskim instynkcie – a patrzeć wolno, pod warunkiem, że nie dotykamy, prawda? A Ty? Ty zresztą też nie kontrolujesz siebie, kiedy mijają Cię kolesie pokroju Channinga Tatuma.

I wiecie? Kiedyś ostatnią rzeczą, jaką bym zrobił, mijając swój wyśniony ideał, byłoby przejście obok. Musiałem zatrzymywać te laski – jedna po drugiej, jak pieprzone maszyna łapiąca numerki w lotto. Im więcej pięknych dziewczyn zdobywałem, tym bardziej zaczynałem czuć, jak wielką dziś iluzją jest wygląd. Jak bardzo mam już dość nabierania się na sztuczki pięknych kobiet. Te wszystkie Kasie, Asie, Basie – im ładniejsza tym zazwyczaj o mniej atrakcyjna osobowość. Im piękniejsza, tym baaaardziej wkurwiająca, wymagająca, próżna i na dodatek o tak rozdmuchanym ego, że powinni za to karać więzieniem. I karały się tym więzieniem same – bo ich jedyną frajdą było całymi dniami leżeć i pachnieć.

Chcę więc zapytać, jak facet ma poznać odpowiedzią kobietę, skoro na ulicach, instagramach i tinderach jest taki przemiał pięknie odpicowanych twarzy? Jak trafić na osobowość, która będzie czymś więcej niż pustą w środku, plastikową Barbie? Jak poznać dziewczynę, która będzie fascynowało życie do tego stopnia, że ostatnią rzeczą, jaką będzie chciała robić, to siedzieć w domu? Człowieka nie da się wystarczająco poznać nawet po miesiącu randek – i poruszałem już ten temat tutaj. Kobiety często pokazuje swoje prawdziwe obliczę, dopiero w długotrwałych związkach, kiedy miejsce rozżarzonych emocji zastępuję przyzwyczajenie i monotonia. Wtedy też, pojawia się leniwa kobieta fatalna. I co? Wpadłeś bracie? Gdzie miałeś oczy? Na jej cyckach?

Dziewczyny, wiecie co mam na myśli – sporo od nas oczekujecie, a gdy dociera coś do naszego baraniego łba i zaczynamy się starać, to często zderzamy się ze ścianą – „nie chcę mi się”. Ile więc razy, my faceci, mamy uderzam pałą w ścianę, aby w końcu przestać słuchać wiecznego NIE? Nie, bo nieumyta głowa. Nie, bo nie mam się w co ubrać. Nie, bo nie mam stoperanu. Nie, bo chce odpocząć w domu. Nie, bo… nie. Nasze babki i matki 40 lat walczyły o to, aby kobiety miały godne przywileje, i co? Czy jedyną ambicją współczesnej kobiety jest wyjście do galerii w celu nabycia fluidu i kolejnej szafy nowych ciuszków? Serio, tylko tyle Wam jest potrzebne do szczęścia? Pytam, bo od kilku lat obserwuję wysoki wzrost próżności i niepotrzebnego piętrzenia problemów. Gdzie się podziały te wszystkie uśmiechnięte kobiety? Bo zamiast nich widzę pozamykane w pałacowych m2 księżniczki.

Mógłbym przytoczyć tutaj teraz jakieś mądrze brzmiące badania pt. „Amerykańscy badacze określili zachowania kobiet narcystycznych… bla bla bla”, ale tego nie zrobię, bo wystarczyło mi uczestniczyć w różnych związkach, aby móc ad hoc rozpoznać charakterystyczne dla współczesnych księżniczek zachowania, które niestety… ale odpychają mężczyzn.

 

Pochyl głowę Madam,
sprawdzimy czy nie nosisz na niej królewskiej korony.

Ile z księżniczki masz w sobie? A ile Ci brakuje do wyśnionego, męskiego ideału?

WIECZNY FOCH
Jeśli miałbym wybrać zachowanie kobiet, które okazuje się największym granatem obuchowym, to byłyby to właśnie kobiece fochy. Nie można Ci zwrócić uwagi, bo nie potrafisz zaakceptować krytyki, a już nie daj Bóg, zrobić coś co nie jest po Twojej myśli. Rozumiem, że kobiety bywają humorzaste lub raz w miesiącu mają zespół napięcia przedmiesiączkowego, ale strzelanie fochami z prędkością AK-47 jest delikatnie mówiąc przesadą.

TYLKO MOJA STREFA KOMFORTU
Po prostu Wam się nie chcę – zwłaszcza zrobić czegoś bezinteresownie. Po co wychodzić z własnej strefy komfortu, skoro sam możesz wstać sobie po głupi pilot do telewizora? Pomijam fakt, że siedzisz bliżej, a ja właśnie zdążyłem usiąść po dziesięciominutowym lataniu za twoimi oczekiwaniami.

JESTEM NA NIE, BO TO BEZ SENSU
– „Kochanie zbieraj się, za 10 minut masz być spakowana, jedziemy na spontaniczny weekend za miasto.”
– „Kobus czyś Ty ocipiał? Widzisz, jak ja wyglądam? Nigdzie nie jadę, jedź se sam”.

Wszystko bywa dla Was bez sensu. Niezależnie czego by się nie wymyśliło, to będzie źle. Nie szczędzicie słów krytyki na starania innych, a jak pada męski „Dobra królowo Francji, wymyśl w takim razie coś innego” (sic!) .to nagle robicie się malutkie, jak entuzjazm faceta, który szuka kobiety w Tajlandii.

BRAK SPONTANICZNOŚCI
Postaram się, zorganizuję fajnie dzień, a wieczorem przyjdę po Ciebie z butelka wykwintnego Château Calvimont Rouge Gravesa i powiem, że jedziemy oglądać gwiazdy za miasto, i z czym się spotkam? Brakiem chęci, bo przecież ostatnią rzeczą, jaką pragniesz w związku jest spontaniczność, za którą kiedyś dałabyś się pociąć. To samo tyczy się podejmowania wyzwań – stronisz od tego, nie chcesz w życiu ryzykować i cieszyć się chwilą – wolisz stare, utarte ścieżki, aby później mieć czelność narzekać na monotonię i brak męskich starań.

PASYWNE PESYMISTKI
Nie dajecie się ponieść męskiemu entuzjazmowi – chcecie brać życie takim jakim jest, życiem w prostej postaci. Jesteście bardziej pasywne niż aktywne i rozumiem to, bo lepiej jest oczekiwać, że rzeczy się po prostu staną… same. Jednak życiu trzeba pomagać, aby jego jakość nie była „jakaś”. Nie wydziwiaj i nie marudź – jeśli coś Cię wkurza, czegoś nie akceptujesz, to po prostu to zmień.

WIECZNIE NIEZADOWOLONE Z SIEBIE
Mogłybyście wyglądać jak Irina Shayk, a mimo to nadal coś będzie nie tak. Za maską tej śmiałej, pewnej siebie kobiety jest mała niezbyt szczęśliwa dziewczynka, która będzie narzekała na swój wygląd, ba nawet na swoje całe życie. Czy na pewno nie masz większych powodów do zmartwień? Ile możemy słuchać o twoich boczkach? Może zamiast narzekać, wyjmij po prostu z ust to ciastko?

NAJWAŻNIEJSZA OPINIA INNYCH
Staracie się wmówić wszystkim w koło, że jesteście twarde i macie w dupie to co pomyślą na wasz temat inni, a w gruncie rzeczy strasznie przejmujecie się ich opinią. Do tego stopnia, że żyjecie pod dyktando ich wyobrażeń – montujecie w swoich głowach wiele ograniczeń, wstydów i skrupułów, które złudnie mają bronić Was przed skazą na swoim (na pozór) perfekcyjnym wizerunku.

DUSZA Z PLASTIKU
Z zewnątrz jak Barbie, a w środku puste, bezmyślne i pozbawione tożsamości. W zamian tego wypchane potrzebami swojego widzi mi się i fantazjami na temat ważności swojej osoby.

LOJALNOŚĆ
Oczywiście księżniczka oczekuje lojalności – jak na rodzinę królewską przystało. Jednak nie oczekuje jej od siebie. Księżniczki zazwyczaj są niedojrzałe, a co za tym idzie nieodpowiedzialne i z łatwością znajdą tysiące powodów, dla których zgubienie majteczek będzie ok – „Może gdybyś wiedział, jak spełniać moje oczekiwania, to do tego by nie doszło”

MŚCIWOŚĆ
Parszywa cecha, ale niestety bardzo popularna u ludzi, którzy mają za duże mniemanie o swojej wyjątkowości. Kobiety są perfekcyjne w utrudnianiu życia osobom, które zaszły im za skórę. Mądrość i szacunek do siebie podpowiadałyby, aby odpuścić, zapomnieć o frajerze i iść dalej – ale nie… lepiej rozpocząć gówno burzę i zasrać wszystko i wszystkich w koło (skończcie szopki na facebooku, naprawdę myślicie, że wasi znajomi chcą oglądać ten teatrzyk? Miej swoją godność i nie zniżaj się do poziomu tego zdradliwego chujka)

Cech charakterystycznych dla księżniczek, które myślą, że faceta najbardziej na świecie uszczęśliwia ich umiejętność perfekcyjnego wypinania dupy jest 10.

Było mi dane z wieloma facetami wypić hektolitry alkoholu (tak ja, sportowiec!), rozprawiając o mentalności kobiecego ideału. I możemy Ci przysiąc na wszystko, że nie musisz umieć robić loda, przynosić piwa i podawać pilota, aby rzesze niedowierzających w istnienie takiego Bóstwa facetów, przemierzali na kolanach tysiące kilometrów, tylko po to, aby Ci się oświadczyć. Wystarczy, że nie będziesz księżniczką. I świetnie zdaje sobie sprawę, że faceci różnią się od kobiet. Że bycie kobietą rządzi się własnymi prawami, ale śmiem przypuszczać, że dziewczyny trochę się w tym wszystkim pogubiły na rzecz sukowatości. Żyjemy w czasach gdzie zgrabna dupa i perfekcyjnie położony makijaż to za mało, aby móc nazwać się ZAJEBISTĄ KOBIETĄ (choć często macie takie przeświadczenie o sobie).

I żebyśmy się dobrze zrozumieli – nie traktuj moich uwag jako zarzut i nie czuj się dotknięta, bo śmiem przypuszczać, że czytają mnie osoby na tyle świadome i ambitne, że z chęcią korzystają z wszystkich uroków życia – zwłaszcza tych, które zaczynają się po opuszczeniu centrum handlowego lub przytulnych ścian swojego mieszkania. Mało tego – ja to wiem, bo wielokrotnie to udowodniłyście w wiadomościach i komentarzach na Kobusowym fanpage. Mimo to, jak się rozejrzysz po swoich znajomych, to pewnie dostrzeżesz typowe księżniczki, wać panny o podłożu mocno narcystycznym – i ten tekst jest męską artylerią wytoczoną właśnie w ich kierunku.

 

Bajka rozpoczęta w dzieciństwie.
Wszystkie moje koleżanki z czasów trzepaka marzyły o byciu księżniczką. I dziś warto podziękować Disneyowi, że mimo upływu tych 10-15 lat wasze oczekiwania utknęły gdzieś pomiędzy marzeniami małej dziewczynki, a wyśnionymi oczekiwaniami dorosłej kobiety.

Jednak nie można mieć pretensji, że Kopciuszek z biegiem lat stał się egoistką, której to mężczyźni „pieskują” i dają wszystko to na co ma ochotę. Kopciuszek został wyrachowany w procesie wychowawczym, który zawdzięcza rodzicom, ciociom i babciom, którzy chcieli dla niego, jak najlepiej. Wyjątkowość utrwalała się przez kolejne szkolne lata, a oczekiwania od wszystkich w koło (tylko nie od siebie) wciąż rosły.

Tym samym mamy Kopciuszka – obraz kobiety z gatunku księżniczkowatych, której jedyną ambicją w życiu jest dorwanie księcia, niekoniecznie na białym koniu – może być 306 konne, białe BMW. I taki książę z łatwością przybędzie, bo mężczyźni bez wyobraźni pragną pięknych kobiet, które nie pytają o wiele – tak samo, jak o to czy mają żonę – a zazwyczaj mają, nawet całkiem fajne, poukładane drugie życie.

 

Może warto się zmienić?
Współcześni faceci chcą świętego spokoju tak bardzo, jak rzeczy opłacalnych – a księżniczki na dłuższą metę opłacalne nie są. I nie chodzi tu o kasę, bo spragniony fiut zapewne wyda masę pieniędzy na zgrabny leniwy tyłek, ale kiedy zacznie oczekiwać nie seksualnych przyjemności z jej towarzystwa, to szybko się rozczaruje. Mądry facet pragnie kooperacji, wsparcia i wspólnego rozwiązywania problemów, a nie damskiego skupiania się na sobie, i słuchania historii o nowych butach, i wycieczce do spa. I to pewnie dlatego przyjęło się, że piękne kobiety kończą z facetami bez wyobraźni. Przeciętny, mądry facet chętnie wejdzie w romans z wypucowaną primadonną, ale wątpliwe, że weźmie ją sobie za żonę. Szowinistyczne? Odpuść taką myśl, bo faktem jest, że każdy przecież chcę zasiadać do porannej jajecznicy z osobą interesującą – zarówno faceci jak i kobiety.

I jeśli uważasz, że nie jesteś do tego, aby spełniać czyjeś oczekiwania – to już wiem, że nic nie zrozumiałaś.

Nie będę więc nakłaniał Cię do przemyślenia tego tematu. Mało tego, masz moją aprobatę jeśli tylko czujesz się ze sobą szczęśliwa. Lubisz żerować na ludziach, którzy zrobią dla Ciebie wszystko – nawet swoim kosztem? Lubisz takie życie? To nim żyj, ale nie pytaj mnie więcej, dlaczego jesteś sama. Nie pytaj, dlaczego twój facet postanowił spakować torbę i opuścił Cię bez słowa. Dlaczego Cię zdradził i dlaczego może być szczęśliwy z tłustą kochanką, skoro jesteś od niej sto razy ładniejsza, i masz przecież zgrabniejsze nogi.

Po prostu, nie pytaj.

 

„She wants it all
She’s always taking something
And now I’m left with nothing
I’m ripping off, oh
I’m ripping off that bandage
Because I just can’t stand it”

 

Zostaw lajka na moim fanpage i bądź na bieżąco z moimi tekstami:
https://www.facebook.com/mkobuscom/?ref=hl

Komentarze

Powrót na stronę główną