Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2017
Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2016
Mateusz Kobus - Blog

Obserwuję, a później o tym piszę.
Nie mam boga, polityki i idei.

Dlaczego kobiety są wrednymi sukami?

Zwiń to zdjęcie

„Jestem trzydziestoletnim facetem z odpowiedzialną pracą na nie byle jakim stanowisku w sporej korporacji. Znajomi cenią mnie za odpowiedzialność, uczciwość, a kobiety? Wybrance mojego serca mógłbym nieba przychylić, ale niestety… wszystkie kobiety jakie dotąd spotkałem po jakimś czasie pokazały swoją prawdziwą naturę. Naturę suki, albo manipulantki dla której liczył się mój portfel. To naprawdę frustrujące, bo jestem w takim wieku, w którym powinienem ganiać za synem, a tymczasem odbijam się od „wrednych suk”. Pragnę stabilizacji i normalnej kobiety. Czy to naprawdę za dużo? Gdzie one się podziały? Czy tylko ja mam takie doświadczenia? Czy problem jest we mnie?”

Poruszyłeś ciekawy temat, który zmusza do odpowiedzi na pytanie dlaczego współczesne kobiety tak często okazują się podłymi sukami. Na wstępie muszę Cię jednak uświadomić, że nie wszystkie takie są. Czy podła suka to odpowiednie określenie? Tylko poniekąd, bo widzisz (panie teraz zamkną oczy) z kobietami jest jak z samochodami – jedne prowadzą się lepiej, drugie gorzej. Więc prędzej skupiałbym się do określenia, że polskie kobiety są po prostu źle wychowane.

A kto je wychowuje? Ano mężczyźni – brzmi szowinistycznie, prawda?

Jednak przeczytajcie wiadomości, które ostatnio dostałem (zmieniłem imiona autorek, ale treść jest oryginalna):

Kamila
„Od 5 lat „szczęśliwa” Mężatka choć to moje drugie małżeństwo. Pierwsze nie trwało nawet 2 lat, rozwiodłam się zanim skończyłam 25lat. Tamto życie było 100% podporządkowane Mężczyźnie. Kochałam na zabój, nawet wybaczałam zdrady, których nie było mało, brnęłam w to umartwianie się jak ćma do ognia. wiedziałam że ten zawiązek nie ma sensu przetrwania. po kolejnej zdradzie i wspaniałym tekście „jesteś słaba w łóżku, zacznij oglądać pornosy” coś we mnie pękło. Jak facet który kładzie się jak kłoda na łóżku zakłada ręce za głowę może stwierdzić ze to ja jestem słaba. ale uwierzyłam mu i zaczęłam o siebie bardziej dbać.”

Marta
„Jestem w „świeżym” związku. Emocji i wrażeń, tych pozytywnych, fundujemy sobie sporo. Jest soczyście. Mamy coś, co ludzie nazywają bratnią duszą. A jednak on sam, zasiał we mnie ziarno. Niedobre ziarno. Jesteśmy u znajomych, piwkowanie, nice time, mecze i radości etc. Sobie rozmawiamy, wyznania o bliskości i pożądaniu, podobaniu się sobie i nagle słyszę, że się obawia, że będąc już tylko ze mną, że nie wytrzyma, że jest tyle pięknych kobiet i z racji tego, że mężczyźni w jego rodzinie to >>kurwiarze<< to i jemu się udzieli.”

Paulina
„(…) Po 2 latach powiedzial mi w twarz ze kocha mezatke z dzieckiem. Maja kontakt od pol roku i jest to jego byla. Wzial jej nawet telefon na abonament aby mogla z nim pisac. Stwierdzil ze do niej nie wroci ale nie zerwie tez kontaktu bo nie potrafi i ze jak chce to moge sie spakowac.”

Takich wiadomości dostane kilka tygodniowo. Każdą łączy jeden i ten sam element – zdradliwy, pozbawiony szacunku do czegokolwiek facet. I to właśnie tacy faceci wychowali współczesne suki – kobiety które nie mogą być pewne związków. W zamian tego muszą żyć w ciągłej obawie i starać się dążyć do jak największej samodzielności, aby w przyszłości nie zostać same z dzieckiem i ręką w nocniku (faceci przestają dla nich być pewną opcją). Co więc dobrego te kobiety mogą powiedzieć o facetach? No właśnie… mężczyźni nie powinni więc czuć się zgorszeni faktem, że kobiety żyją zapobiegawczo (trochę na wstecznym) przyjmując maski wyrafinowanych suk, które chcą płacić za swoje wydatki, zarabiać lepiej niż oni i nie być ich utrzymanką.

I sporej cześć to się udaje. Dziś kobiety świetnie dają sobie radę bez facetów – miewają fajne stanowiska pod które podlegają faceci, wysokie wynagrodzenia, które umożliwiają zakupy pudrów od Chanel i spłatę kredytów za świeżo wyremontowane 70m2 i czy to znaczy, że muszą być od razu korposukami?

Sukowatość u kobiet to wymysł cienko piszczących mężczyzn, dla których taka kobieta to po prostu za wysoki standard. Dziewczyny wiedzą co mam na myśli – ilekroć do Was wypisywał jakiś idiota uważający się za Bóg wie kogo? Miał pretensje, że nie odpisywaliście, narzucał się – a wasza jedyną myślą w jego kontekście było zastanawianie się dlaczego pisze do Was, a nie do stomatologa, który przydałbym mu się już z dobre 10 lat temu. Faceci chcieliby kobiet z wysokiej półki, ale wiedzą, że nigdy ich nie zdobędą, bo po prostu mają za małe mentalne jaja lub nie są aż nad to interesujący – łatwiej jest więc nazwać taką kobietę suką i objeść się fantazją o niej podczas obracania swojej kury domowej, która jeszcze po jego mizernym seksie wrzuci jego spocone skarpetki do pralki.

Faceci muszą nauczyć się mierzyć siłę na zamiary.

Mamy pretensje, że właściwe kobiety nie zwracają na nas uwagi – a na kogo mają zwracać? Podejdźmy do siebie obiektywnie, spójrzmy w lustro. Chcemy kobiet inteligentnych, dobrze ubranych, kochających i robiących loda 3 razy w tygodniu, bo przecież nam, królom świata się należy po dniu ciężkiej roboty. A co im oferujemy w zamian? Sporo facetów o siebie nie dba (pisałem tutaj jak możecie to zmienić) – same brzydale i grubasy nie mające nic wspólnego z jakimkolwiek sportem, schludnym wyglądem. A charakter? Znowu to samo – spora cześć facetów to po prostu miękkie pały, buraki, które usilnie chcą wejść babce w dupę – zagłaskać na śmierć jak jakiegoś małego pierdolonego yorka. Wybaczcie Panowie, ale taka jest prawda. Wielokrotnie dziwiłem się kumplom z czasów licealnych, który uganiali się za najlepszymi sztukami w szkole. Nie mieli nic do zaoferowania poza swoimi kosmicznymi wymaganiami. Była to odwaga, pewność siebie? Nie, zwykła głupota i przedawkowanie Titanica. Panowie takie mamy czasy – dziś światem rządzi obopólna wymiana korzyści. Wasz średniej wielkości fiut, to trochę za mało, aby zainteresować sobą fajną kobietę (na stałe) – mierzcie swoje siły na zamiary.

Często nawet posiadacie świetne kobiety, których po prostu nie potraficie docenić. Jak czytam wiadomości od kobiet, które skarżą się, że po urodzeniu dziecka facet totalnie przestał interesować się domem i wszystko spoczywa na ich głowach to krew mnie zalewa. Płaczą mi, że wszystko przeliczacie na pieniądze, nie liczycie się z ich potrzebami (emocjonalnymi) i tylko ciągle zwiększacie wasze oczekiwania – serio? Jest mi wstyd, że mamy pomiędzy nogami to samo. I wiecie co? Nie dziwcie się, że niedoceniona kobieta prędzej czy później zacznie szukać uwagi gdzie indziej – totalnie ją w tym popieram.

Suki w klatkach.

Kolejna sprawa – nazywanie sukami wszystkich kobiet, które biją seksualnością i seksapilem. Nam facetom można myśleć o seksie 748 razy w ciągu dnia. My faceci możemy bzykać i śmiało mówić o obciąganiu. Paniom nie wypada, bo jeśli tylko okaże się zbyt śmiała/otwarta seksualnie to pomyślimy o niej, że jest łatwa. Jesteśmy ludźmi, tak? Więc wszyscy chcemy seksu tak samo – niezależnie od płci lubimy seks tak samo. Kobiety nawet równie często myślą o seksie – to po jasną cholerę mają udawać święto jebliwe? To, że powie przy piwie, że najbardziej lubi na pieska i nie łyka, bo to obrzydliwe, nie znaczy, że zaraz ściągnie przed Tobą majtki i zaciągnie Cię do kibla.

Sprawiliśmy, że kobiety boją się otwarcie mówić o potrzebach seksualnych. Wychowaliśmy miłe dziewczęta, która powinny pójść z facetem do łóżka po określonym czasie, bo gdy dadzą na pierwszej-drugiej randce to przykleimy im do dupy łatkę pt. „łatwa i niewarta uwagi”. Pokazaliśmy im ile mamy szacunku do śmiałych dziewczyn, które nie boją się mówić o potrzebach. I co? I fantazjujemy i zdradzamy te miłe dziewczęta uznając je za nudne – zdradzamy ze ździrami, które miały nie być przykładem do naśladowania.

Wychodzę z założenia, że wszyscy lubią porządne rżnięcie – tylko nie każdy jeszcze o tym wie. Kobiety boją się przyznać, boją się tego dowiedzieć, boją się robić to na co mają ochotę, bo boją się świadomości, że wyjdą na „suki”. Dlatego nie dziw się, że Twoja kobieta miała otwartego w telefonie mojego bloga. Nie dziw się, że chciała iść do kina na 50 twarzy Greya – bo nie masz prawa się dziwić.

Gdzie się podziały odpowiednie kobiety?

I na sam koniec – chcąc odpowiedzieć na pytanie rozpoczynające mój wywód. Gdzie się podziały odpowiednie dla nas kobiety? One są wszędzie bracie. Kobieta może być Twoim najgorszym wrogiem, najlepszym przyjacielem, prawdziwą miłością albo wredną suką. A to wszystko zależy od tego, jak ją traktujesz – i jak była traktowana w przeszłości. Jeśli źle trafiasz w związku to przyjrzyj się wzorcom jakie wyniosłeś z domu. Faceci podświadomie szukają kobiet podobnych do swoich matek – i choć możemy zaprzeczać, to działamy tak, aby nie wychodzić poza ten schemat. Filtrujesz „nieodpowiednie dziewczyny” bo najwidoczniej do takich „suk” Cię ciągnie – a grzybów nie szuka się na plaży.

Zastanów się raz jeszcze jakiej kobiety szukasz i dopasuj się do niej. Człowiek zmienia się całe życie, inaczej wszyscy skończylibyśmy jak Cobain, a jak wiesz współczesność wymaga szybkiego życia, które potrafi wyglądać z roku na rok całkowicie inaczej. I uważaj, bo wiele osób pewnie Ci powie, abyś się nie zmieniał, bo prawdziwa miłość nie wymaga zmian – to kłamstwo, a oni najwyraźniej życzą Ci… niedorozwoju? Być może bycie nieidealnym jest coraz modniejsze, a Tobie przychodzi chętnie krzyczeć, że chcesz „być sobą” – tylko w większości przypadków ludzie to traktują jako „nie muszę nad sobą pracować” – kolejny błąd.

Stań się interesujący dla kobiety, której pragniesz – zgraj się z nią na wielu płaszczyznach, aby było Wam dobrze, w każdym aspekcie waszego życia… w przeciwnym razie będzie jak dawniej – któreś z Was będzie szukało czegoś na boku, aby uzupełnić braki partnera.

I pamiętaj – głupota nie ma płci.

You know, what i mean 😉

Ps. Dostaje od Was bardzo dużo maili – zarówno od zranionych kobiet jak i zdradzonych facetów. Musicie wziąć pod uwagę, że ten temat działa w dwie strony – kobiety również mają wpływ na zachowania współczesnych mężczyzn. Facet również może być ofiarą. Bądźcie obiektywni i odnajdźcie równowagę. Reszta przyjdzie sama 😉

Zostaw lajka na moim fanpage i bądź na bieżąco z moimi tekstami:
https://www.facebook.com/mkobuscom/?ref=hl

Komentarze

Polecane wpisy

  • Pokolenie selfie. (O miłości i życiu w wersji instant)Pokolenie selfie. (O miłości i życiu w wersji instant) Im dłużej żyje na tym świecie, tym coraz bardziej przekonuje się do tego, że nie warto udowadniać ludziom swoich racji. Przestałem się już […]
  • Piąte piętno.Piąte piętno. Nie mieszkałem tam za długo, ale skrycie liczyłem, że właśnie w tym mieszkaniu uda mi się odnaleźć święty spokój. Wcześniej bywało różnie […]
  • Jak zachować klasę w rozstaniu?Jak zachować klasę w rozstaniu? Przywykliśmy do powtarzania pseudo mądrych stwierdzeń, że nie liczy się wygląd, ale charakter i to co człowiek ma w głowie, sercu. Fajnie, […]

Dzień dobry

Jestem Mateusz, a to miejscu, w którym dzielę się przemyśleniami i poglądami - często kontrowersyjnymi, ale z poczuciem humoru oraz autoironią. Mam dość wyrachowane, ekstremistyczne spojrzenie na to wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat. Obserwuję ludzi, bo robią rzeczy o jakich nawet mi się nie śniło. Róbcie zatem to co robicie, a ja później o tym opowiem.

Więcej na Facebook:

The Best of:

Sorry. No data so far.

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z tekstów zamieszczonych na tej stronie nie może być kopiowany, publikowany,
reprodukowy i wykorzystywany w jakikolwiek sposób bez zgody autora.

Dlaczego kobiety są wrednymi sukami?

„Jestem trzydziestoletnim facetem z odpowiedzialną pracą na nie byle jakim stanowisku w sporej korporacji. Znajomi cenią mnie za odpowiedzialność, uczciwość, a kobiety? Wybrance mojego serca mógłbym nieba przychylić, ale niestety… wszystkie kobiety jakie dotąd spotkałem po jakimś czasie pokazały swoją prawdziwą naturę. Naturę suki, albo manipulantki dla której liczył się mój portfel. To naprawdę frustrujące, bo jestem w takim wieku, w którym powinienem ganiać za synem, a tymczasem odbijam się od „wrednych suk”. Pragnę stabilizacji i normalnej kobiety. Czy to naprawdę za dużo? Gdzie one się podziały? Czy tylko ja mam takie doświadczenia? Czy problem jest we mnie?”

Poruszyłeś ciekawy temat, który zmusza do odpowiedzi na pytanie dlaczego współczesne kobiety tak często okazują się podłymi sukami. Na wstępie muszę Cię jednak uświadomić, że nie wszystkie takie są. Czy podła suka to odpowiednie określenie? Tylko poniekąd, bo widzisz (panie teraz zamkną oczy) z kobietami jest jak z samochodami – jedne prowadzą się lepiej, drugie gorzej. Więc prędzej skupiałbym się do określenia, że polskie kobiety są po prostu źle wychowane.

A kto je wychowuje? Ano mężczyźni – brzmi szowinistycznie, prawda?

Jednak przeczytajcie wiadomości, które ostatnio dostałem (zmieniłem imiona autorek, ale treść jest oryginalna):

Kamila
„Od 5 lat „szczęśliwa” Mężatka choć to moje drugie małżeństwo. Pierwsze nie trwało nawet 2 lat, rozwiodłam się zanim skończyłam 25lat. Tamto życie było 100% podporządkowane Mężczyźnie. Kochałam na zabój, nawet wybaczałam zdrady, których nie było mało, brnęłam w to umartwianie się jak ćma do ognia. wiedziałam że ten zawiązek nie ma sensu przetrwania. po kolejnej zdradzie i wspaniałym tekście „jesteś słaba w łóżku, zacznij oglądać pornosy” coś we mnie pękło. Jak facet który kładzie się jak kłoda na łóżku zakłada ręce za głowę może stwierdzić ze to ja jestem słaba. ale uwierzyłam mu i zaczęłam o siebie bardziej dbać.”

Marta
„Jestem w „świeżym” związku. Emocji i wrażeń, tych pozytywnych, fundujemy sobie sporo. Jest soczyście. Mamy coś, co ludzie nazywają bratnią duszą. A jednak on sam, zasiał we mnie ziarno. Niedobre ziarno. Jesteśmy u znajomych, piwkowanie, nice time, mecze i radości etc. Sobie rozmawiamy, wyznania o bliskości i pożądaniu, podobaniu się sobie i nagle słyszę, że się obawia, że będąc już tylko ze mną, że nie wytrzyma, że jest tyle pięknych kobiet i z racji tego, że mężczyźni w jego rodzinie to >>kurwiarze<< to i jemu się udzieli.”

Paulina
„(…) Po 2 latach powiedzial mi w twarz ze kocha mezatke z dzieckiem. Maja kontakt od pol roku i jest to jego byla. Wzial jej nawet telefon na abonament aby mogla z nim pisac. Stwierdzil ze do niej nie wroci ale nie zerwie tez kontaktu bo nie potrafi i ze jak chce to moge sie spakowac.”

Takich wiadomości dostane kilka tygodniowo. Każdą łączy jeden i ten sam element – zdradliwy, pozbawiony szacunku do czegokolwiek facet. I to właśnie tacy faceci wychowali współczesne suki – kobiety które nie mogą być pewne związków. W zamian tego muszą żyć w ciągłej obawie i starać się dążyć do jak największej samodzielności, aby w przyszłości nie zostać same z dzieckiem i ręką w nocniku (faceci przestają dla nich być pewną opcją). Co więc dobrego te kobiety mogą powiedzieć o facetach? No właśnie… mężczyźni nie powinni więc czuć się zgorszeni faktem, że kobiety żyją zapobiegawczo (trochę na wstecznym) przyjmując maski wyrafinowanych suk, które chcą płacić za swoje wydatki, zarabiać lepiej niż oni i nie być ich utrzymanką.

I sporej cześć to się udaje. Dziś kobiety świetnie dają sobie radę bez facetów – miewają fajne stanowiska pod które podlegają faceci, wysokie wynagrodzenia, które umożliwiają zakupy pudrów od Chanel i spłatę kredytów za świeżo wyremontowane 70m2 i czy to znaczy, że muszą być od razu korposukami?

Sukowatość u kobiet to wymysł cienko piszczących mężczyzn, dla których taka kobieta to po prostu za wysoki standard. Dziewczyny wiedzą co mam na myśli – ilekroć do Was wypisywał jakiś idiota uważający się za Bóg wie kogo? Miał pretensje, że nie odpisywaliście, narzucał się – a wasza jedyną myślą w jego kontekście było zastanawianie się dlaczego pisze do Was, a nie do stomatologa, który przydałbym mu się już z dobre 10 lat temu. Faceci chcieliby kobiet z wysokiej półki, ale wiedzą, że nigdy ich nie zdobędą, bo po prostu mają za małe mentalne jaja lub nie są aż nad to interesujący – łatwiej jest więc nazwać taką kobietę suką i objeść się fantazją o niej podczas obracania swojej kury domowej, która jeszcze po jego mizernym seksie wrzuci jego spocone skarpetki do pralki.

Faceci muszą nauczyć się mierzyć siłę na zamiary.

Mamy pretensje, że właściwe kobiety nie zwracają na nas uwagi – a na kogo mają zwracać? Podejdźmy do siebie obiektywnie, spójrzmy w lustro. Chcemy kobiet inteligentnych, dobrze ubranych, kochających i robiących loda 3 razy w tygodniu, bo przecież nam, królom świata się należy po dniu ciężkiej roboty. A co im oferujemy w zamian? Sporo facetów o siebie nie dba (pisałem tutaj jak możecie to zmienić) – same brzydale i grubasy nie mające nic wspólnego z jakimkolwiek sportem, schludnym wyglądem. A charakter? Znowu to samo – spora cześć facetów to po prostu miękkie pały, buraki, które usilnie chcą wejść babce w dupę – zagłaskać na śmierć jak jakiegoś małego pierdolonego yorka. Wybaczcie Panowie, ale taka jest prawda. Wielokrotnie dziwiłem się kumplom z czasów licealnych, który uganiali się za najlepszymi sztukami w szkole. Nie mieli nic do zaoferowania poza swoimi kosmicznymi wymaganiami. Była to odwaga, pewność siebie? Nie, zwykła głupota i przedawkowanie Titanica. Panowie takie mamy czasy – dziś światem rządzi obopólna wymiana korzyści. Wasz średniej wielkości fiut, to trochę za mało, aby zainteresować sobą fajną kobietę (na stałe) – mierzcie swoje siły na zamiary.

Często nawet posiadacie świetne kobiety, których po prostu nie potraficie docenić. Jak czytam wiadomości od kobiet, które skarżą się, że po urodzeniu dziecka facet totalnie przestał interesować się domem i wszystko spoczywa na ich głowach to krew mnie zalewa. Płaczą mi, że wszystko przeliczacie na pieniądze, nie liczycie się z ich potrzebami (emocjonalnymi) i tylko ciągle zwiększacie wasze oczekiwania – serio? Jest mi wstyd, że mamy pomiędzy nogami to samo. I wiecie co? Nie dziwcie się, że niedoceniona kobieta prędzej czy później zacznie szukać uwagi gdzie indziej – totalnie ją w tym popieram.

Suki w klatkach.

Kolejna sprawa – nazywanie sukami wszystkich kobiet, które biją seksualnością i seksapilem. Nam facetom można myśleć o seksie 748 razy w ciągu dnia. My faceci możemy bzykać i śmiało mówić o obciąganiu. Paniom nie wypada, bo jeśli tylko okaże się zbyt śmiała/otwarta seksualnie to pomyślimy o niej, że jest łatwa. Jesteśmy ludźmi, tak? Więc wszyscy chcemy seksu tak samo – niezależnie od płci lubimy seks tak samo. Kobiety nawet równie często myślą o seksie – to po jasną cholerę mają udawać święto jebliwe? To, że powie przy piwie, że najbardziej lubi na pieska i nie łyka, bo to obrzydliwe, nie znaczy, że zaraz ściągnie przed Tobą majtki i zaciągnie Cię do kibla.

Sprawiliśmy, że kobiety boją się otwarcie mówić o potrzebach seksualnych. Wychowaliśmy miłe dziewczęta, która powinny pójść z facetem do łóżka po określonym czasie, bo gdy dadzą na pierwszej-drugiej randce to przykleimy im do dupy łatkę pt. „łatwa i niewarta uwagi”. Pokazaliśmy im ile mamy szacunku do śmiałych dziewczyn, które nie boją się mówić o potrzebach. I co? I fantazjujemy i zdradzamy te miłe dziewczęta uznając je za nudne – zdradzamy ze ździrami, które miały nie być przykładem do naśladowania.

Wychodzę z założenia, że wszyscy lubią porządne rżnięcie – tylko nie każdy jeszcze o tym wie. Kobiety boją się przyznać, boją się tego dowiedzieć, boją się robić to na co mają ochotę, bo boją się świadomości, że wyjdą na „suki”. Dlatego nie dziw się, że Twoja kobieta miała otwartego w telefonie mojego bloga. Nie dziw się, że chciała iść do kina na 50 twarzy Greya – bo nie masz prawa się dziwić.

Gdzie się podziały odpowiednie kobiety?

I na sam koniec – chcąc odpowiedzieć na pytanie rozpoczynające mój wywód. Gdzie się podziały odpowiednie dla nas kobiety? One są wszędzie bracie. Kobieta może być Twoim najgorszym wrogiem, najlepszym przyjacielem, prawdziwą miłością albo wredną suką. A to wszystko zależy od tego, jak ją traktujesz – i jak była traktowana w przeszłości. Jeśli źle trafiasz w związku to przyjrzyj się wzorcom jakie wyniosłeś z domu. Faceci podświadomie szukają kobiet podobnych do swoich matek – i choć możemy zaprzeczać, to działamy tak, aby nie wychodzić poza ten schemat. Filtrujesz „nieodpowiednie dziewczyny” bo najwidoczniej do takich „suk” Cię ciągnie – a grzybów nie szuka się na plaży.

Zastanów się raz jeszcze jakiej kobiety szukasz i dopasuj się do niej. Człowiek zmienia się całe życie, inaczej wszyscy skończylibyśmy jak Cobain, a jak wiesz współczesność wymaga szybkiego życia, które potrafi wyglądać z roku na rok całkowicie inaczej. I uważaj, bo wiele osób pewnie Ci powie, abyś się nie zmieniał, bo prawdziwa miłość nie wymaga zmian – to kłamstwo, a oni najwyraźniej życzą Ci… niedorozwoju? Być może bycie nieidealnym jest coraz modniejsze, a Tobie przychodzi chętnie krzyczeć, że chcesz „być sobą” – tylko w większości przypadków ludzie to traktują jako „nie muszę nad sobą pracować” – kolejny błąd.

Stań się interesujący dla kobiety, której pragniesz – zgraj się z nią na wielu płaszczyznach, aby było Wam dobrze, w każdym aspekcie waszego życia… w przeciwnym razie będzie jak dawniej – któreś z Was będzie szukało czegoś na boku, aby uzupełnić braki partnera.

I pamiętaj – głupota nie ma płci.

You know, what i mean 😉

Ps. Dostaje od Was bardzo dużo maili – zarówno od zranionych kobiet jak i zdradzonych facetów. Musicie wziąć pod uwagę, że ten temat działa w dwie strony – kobiety również mają wpływ na zachowania współczesnych mężczyzn. Facet również może być ofiarą. Bądźcie obiektywni i odnajdźcie równowagę. Reszta przyjdzie sama 😉

Zostaw lajka na moim fanpage i bądź na bieżąco z moimi tekstami:
https://www.facebook.com/mkobuscom/?ref=hl

Komentarze

Powrót na stronę główną