Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2017
Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2016
Mateusz Kobus - Blog

Obserwuję, a później o tym piszę.
Nie mam boga, polityki i idei.

Wieloletnie związki wymagają kochanków ze smartphonów? (część 1)

Zwiń to zdjęcie

Znasz to?
Leżysz wieczorem w łóżku ze swoim smartphonem i czekasz na wiadomość. Tapeta w twoim telefonie przedstawia Ciebie i jego, jesteście strasznie szczęśliwi. Lubisz to zdjęcie, byliście wtedy na swoich pierwszych wspólnych wakacjach – jakieś 3 czy 4 lata temu. Spokojne miasto tuż przy Bałtyku i 25 stopni w cieniu przy zachodzącym słońcu. Pamiętasz te chwilę, bo mogliście rozmawiać ze sobą o wszystkim i godzinami patrzeć sobie w oczy – znaliście się doskonale i byliście dla siebie zawsze wsparciem. Nikt nie mógł zepsuć tego uczucia, podobnie jak tego wieczoru – podczas, którego wyszliście z butelką słodkiego wina, aby patrzeć na zasypiające słońce.
Później się kochaliście – mogliście to robić pół nocy, kilka razy i nie mieliście dość. Cudowny „miesiąc miodowy”.
Później są już tylko łzy i pierścionek – bo się oświadczył. Byłaś zachwycona, bo nie wyobrażałaś sobie innego mężczyzny przy sobie – innego spojrzenia, dotyku i pocałunku w czoło na dobranoc. Nikt nigdy nie był dla Ciebie tak ważny jak on – nigdy Ty dla nikogo nie znaczyłaś tyle ile dla niego.
Wkrótce zamieszkaliście razem, a czas mijał…
A dziś?

Dziś leżysz z telefonem w ręku, a on śpi odwrócony w drugą stronę – leżysz i czekasz, aż odpiszę… facet, którego poznałaś jakiś czas temu w pracy.

Znasz to?

Sama nie wiesz dlaczego dziś jest jak jest. Gdzieś w tym wszystkim wygasł emocjonalny haj, a mózg zaadaptował się do istniejących bodźców i przestał je zauważać. Wasze ciała stały się oczywiste, myśli nieobecne, a wieczory coraz bardziej smartphonowe.
Jeszcze ten seks, taki mechaniczny, brakuje Ci go z dawnych lat – często nie jest tak jak sobie to wyobrażasz, chcesz… ale nie powiesz mu o tym, sama nie wiesz dlaczego.
Może przestał być dla Ciebie całym światem – bo przecież się zmienił. Mniej  ze sobą rozmawiacie, coraz częściej się mijacie nie zwracając na siebie uwagi. Za tydzień wypadałoby świętować – jesteście ze sobą już sześć lat – ale czy on pamięta?

Boisz się, toczysz ze sobą wewnętrzną walkę – i wiesz, że nic nie wiesz.
Z jednej strony to 6 lat (długo, macie już wiele fajnych wspomnień, sporo przeszliście), a z drugiej – życie być może ma dla Ciebie kolejne 60 lat. Chcesz je spędzić z nim? Sama nie wiesz…

Gdzie popełniłaś błąd? Kiedy zgubiłaś miłosny haj? To nie stało się z dnia na dzień, tygodnia na tydzień. Czy to wgl. była miłość? Czy będziesz jeszcze szczęśliwa?
Spójrz na ludzi wokół Ciebie – niektórzy umierają z tęsknoty za byłym i trzymają pozytywne uczucia głęboko w sercu przez całe życie, inni zaś mają swoje emocjonalne daty ważności – kiedy ich związki się przedawniają wraz z nimi pozbywają się kolorowych wspomnień i szukają dalej, jak gdyby nigdy nic. Umiałabyś tak?

To jest właśnie pieprzona bolączka mojego pokolenia.
Młodzi ludzie rozstają się po 2-3 latach i mają do siebie szereg pretensji, że nie jest tak jak było dawniej – zarzucając sobie „zmieniłeś się”, bądź zdradzają. Potrafią się rozstać lub oszukiwać i trwać w nie wiadomo czym.

Nie potrafimy tworzyć długotrwałych szczęśliwych związków.
Nie potrafimy pogodzić się, zaakceptować i nauczyć się żyć w związkach, w których miłosny haj się kończy i zaczyna przyzwyczajenie, przywiązanie, które wymaga akceptacji i kompromisów. Szukamy za to dawnych emocji w innych – nie odrzucamy okazji, aby zwrócić czyjąś okazje. Czy to właściwe? Odpowiedz sobie sama, na pewno łatwiejsze niż podsycanie wieloletniego związku.

Kiedy kochałaś to potrafiłaś dawać siebie. Dziś nie chcę Ci się starać, jesteś egoistką. Mało tego, kiedyś czułaś się wolna – nie zastanawiałaś się co druga osoba robi gdy nie jest przy tobie. A teraz masz masę niepokojących myśli – twoje zaufanie się zmieniło, bo sama nie czujesz, aby on mógł zaufać tobie.

Gdybyś zrobiła sobie rachunek sumienia wyszłoby, że jesteś w związku dla wygody – macie wspólnych znajomych, zobowiązania, mieszkanie, rachunki. Pamiętasz? Kiedyś byś pozwoliła zamknąć się z nim na cztery spusty, a dziś masz pretensję, że Cię ogranicza – i szukasz tej nocy nowych wrażeń trzymając telefon w dłoni.

Jutro o niczym mu nie powiesz, a z nowej znajomości nie zrezygnujesz, bo daje Ci to, co on dawał na początku. Uwielbiasz to uczucie, że komuś się podobasz, że ktoś się Tobą interesuje, intryguje, podrywa i mówi w taki sposób, że robisz się mokra i nieracjonalna. Ile będzie jeszcze takich znajomości? Ile zniesie Twój związek?

Gdzie to prowadzi?
Sama nie wiesz, ale podoba Ci się to – dlatego teraz mu odpisujesz… gdy on obok śpi.

CDN.

Zostaw lajka na moim fanpage i bądź na bieżąco z moimi tekstami:
https://www.facebook.com/mkobuscom/?ref=hl

Komentarze

Autorem zdjęcia jest: depositphotos

Polecane wpisy

Dzień dobry

Jestem Mateusz, a to miejscu, w którym dzielę się przemyśleniami i poglądami - często kontrowersyjnymi, ale z poczuciem humoru oraz autoironią. Mam dość wyrachowane, ekstremistyczne spojrzenie na to wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat. Obserwuję ludzi, bo robią rzeczy o jakich nawet mi się nie śniło. Róbcie zatem to co robicie, a ja później o tym opowiem.

Więcej na Facebook:

The Best of:

Sorry. No data so far.

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z tekstów zamieszczonych na tej stronie nie może być kopiowany, publikowany,
reprodukowy i wykorzystywany w jakikolwiek sposób bez zgody autora.

Wieloletnie związki wymagają kochanków ze smartphonów? (część 1)

Znasz to?
Leżysz wieczorem w łóżku ze swoim smartphonem i czekasz na wiadomość. Tapeta w twoim telefonie przedstawia Ciebie i jego, jesteście strasznie szczęśliwi. Lubisz to zdjęcie, byliście wtedy na swoich pierwszych wspólnych wakacjach – jakieś 3 czy 4 lata temu. Spokojne miasto tuż przy Bałtyku i 25 stopni w cieniu przy zachodzącym słońcu. Pamiętasz te chwilę, bo mogliście rozmawiać ze sobą o wszystkim i godzinami patrzeć sobie w oczy – znaliście się doskonale i byliście dla siebie zawsze wsparciem. Nikt nie mógł zepsuć tego uczucia, podobnie jak tego wieczoru – podczas, którego wyszliście z butelką słodkiego wina, aby patrzeć na zasypiające słońce.
Później się kochaliście – mogliście to robić pół nocy, kilka razy i nie mieliście dość. Cudowny „miesiąc miodowy”.
Później są już tylko łzy i pierścionek – bo się oświadczył. Byłaś zachwycona, bo nie wyobrażałaś sobie innego mężczyzny przy sobie – innego spojrzenia, dotyku i pocałunku w czoło na dobranoc. Nikt nigdy nie był dla Ciebie tak ważny jak on – nigdy Ty dla nikogo nie znaczyłaś tyle ile dla niego.
Wkrótce zamieszkaliście razem, a czas mijał…
A dziś?

Dziś leżysz z telefonem w ręku, a on śpi odwrócony w drugą stronę – leżysz i czekasz, aż odpiszę… facet, którego poznałaś jakiś czas temu w pracy.

Znasz to?

Sama nie wiesz dlaczego dziś jest jak jest. Gdzieś w tym wszystkim wygasł emocjonalny haj, a mózg zaadaptował się do istniejących bodźców i przestał je zauważać. Wasze ciała stały się oczywiste, myśli nieobecne, a wieczory coraz bardziej smartphonowe.
Jeszcze ten seks, taki mechaniczny, brakuje Ci go z dawnych lat – często nie jest tak jak sobie to wyobrażasz, chcesz… ale nie powiesz mu o tym, sama nie wiesz dlaczego.
Może przestał być dla Ciebie całym światem – bo przecież się zmienił. Mniej  ze sobą rozmawiacie, coraz częściej się mijacie nie zwracając na siebie uwagi. Za tydzień wypadałoby świętować – jesteście ze sobą już sześć lat – ale czy on pamięta?

Boisz się, toczysz ze sobą wewnętrzną walkę – i wiesz, że nic nie wiesz.
Z jednej strony to 6 lat (długo, macie już wiele fajnych wspomnień, sporo przeszliście), a z drugiej – życie być może ma dla Ciebie kolejne 60 lat. Chcesz je spędzić z nim? Sama nie wiesz…

Gdzie popełniłaś błąd? Kiedy zgubiłaś miłosny haj? To nie stało się z dnia na dzień, tygodnia na tydzień. Czy to wgl. była miłość? Czy będziesz jeszcze szczęśliwa?
Spójrz na ludzi wokół Ciebie – niektórzy umierają z tęsknoty za byłym i trzymają pozytywne uczucia głęboko w sercu przez całe życie, inni zaś mają swoje emocjonalne daty ważności – kiedy ich związki się przedawniają wraz z nimi pozbywają się kolorowych wspomnień i szukają dalej, jak gdyby nigdy nic. Umiałabyś tak?

To jest właśnie pieprzona bolączka mojego pokolenia.
Młodzi ludzie rozstają się po 2-3 latach i mają do siebie szereg pretensji, że nie jest tak jak było dawniej – zarzucając sobie „zmieniłeś się”, bądź zdradzają. Potrafią się rozstać lub oszukiwać i trwać w nie wiadomo czym.

Nie potrafimy tworzyć długotrwałych szczęśliwych związków.
Nie potrafimy pogodzić się, zaakceptować i nauczyć się żyć w związkach, w których miłosny haj się kończy i zaczyna przyzwyczajenie, przywiązanie, które wymaga akceptacji i kompromisów. Szukamy za to dawnych emocji w innych – nie odrzucamy okazji, aby zwrócić czyjąś okazje. Czy to właściwe? Odpowiedz sobie sama, na pewno łatwiejsze niż podsycanie wieloletniego związku.

Kiedy kochałaś to potrafiłaś dawać siebie. Dziś nie chcę Ci się starać, jesteś egoistką. Mało tego, kiedyś czułaś się wolna – nie zastanawiałaś się co druga osoba robi gdy nie jest przy tobie. A teraz masz masę niepokojących myśli – twoje zaufanie się zmieniło, bo sama nie czujesz, aby on mógł zaufać tobie.

Gdybyś zrobiła sobie rachunek sumienia wyszłoby, że jesteś w związku dla wygody – macie wspólnych znajomych, zobowiązania, mieszkanie, rachunki. Pamiętasz? Kiedyś byś pozwoliła zamknąć się z nim na cztery spusty, a dziś masz pretensję, że Cię ogranicza – i szukasz tej nocy nowych wrażeń trzymając telefon w dłoni.

Jutro o niczym mu nie powiesz, a z nowej znajomości nie zrezygnujesz, bo daje Ci to, co on dawał na początku. Uwielbiasz to uczucie, że komuś się podobasz, że ktoś się Tobą interesuje, intryguje, podrywa i mówi w taki sposób, że robisz się mokra i nieracjonalna. Ile będzie jeszcze takich znajomości? Ile zniesie Twój związek?

Gdzie to prowadzi?
Sama nie wiesz, ale podoba Ci się to – dlatego teraz mu odpisujesz… gdy on obok śpi.

CDN.

Zostaw lajka na moim fanpage i bądź na bieżąco z moimi tekstami:
https://www.facebook.com/mkobuscom/?ref=hl

Komentarze

Powrót na stronę główną