Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2017
Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2016
Mateusz Kobus - Blog

Obserwuję, a później o tym piszę.
Nie mam boga, polityki i idei.

Przestałem gadać, zrobiłem 5 dobrych uczynków.

Zwiń to zdjęcie

To już taka nasza polska mentalność – wszyscy w koło mówią o pomocy i o tym jak należy postępować, ale jak przychodzi co do czego to… no właśnie.
Ilu z Was udostępniając w mediach społecznościowych odnośników nawołujące do pomocy chorym i faktycznie zrobiło przelew nawet na głupie 10 zł? Podejrzewam, że na udostępnianiu się kończy. Dobrze, że chociaż to udostępnicie, bo więcej osób będzie miało możliwość dotarcia do tej konkretnej zbiórki, ale to wciąż za mało… Osoba chora, która liczy na waszą pomoc, ponieważ jej bliscy nie są w stanie uzbierać np. 400 tysięcy dolarów nie przeżyje za lajki, które zbierają się pod opublikowanym wpisem. Sam do niedawna byłem jedną z takich osób – dziś jest mi wstyd, bo często chodziło o głupie 5, 10 zł. Pewnego razu wsparłem przelewem chłopaka chorego na białaczkę – ruszyła mnie jego historia, miał 17 lat i bezproblemowe życie, kochającą dziewczynę i wszystko się jakoś tak mu udawało, do momentu choroby – po 2 miesiącach dowiedziałem się, że zabrakło głupich 30 tysięcy złoty (uzbierano wtedy jakieś 370 tysięcy), aby mógł być leczony w Stanach. Nie było pieniędzy, a więc nie było szansy na powrót do zdrowia. Mocno dotachała mnie ta informacja, bo ile osób odeszło, bo komuś było szkoda 5 zł? Nie zbawimy świata, ale pomagając choć jednej osobie jesteśmy w stanie sprawić, że będzie to lepsze, piękniejsze miejsce. Zapytałem wtedy siebie – co zrobiłem dobrego w tym roku? Odpowiedź prosta, nic.

Następnego dnia pojawiła się możliwość zmiany i wyzbycia się znieczulicy…
PIĘĆ DOBRYCH UCZYNKÓW.

Uczynek 1: ZWRÓĆ NALEŻNOŚĆ.
16 listopada 2014 roku – w dzień moich urodzin – znalazłem w drodze na uczelnie nie byle jaki telefon. Bez chwili namysłu skontaktowałem się z właścicielem i jeszcze tego samego dnia go oddałem. Nie przyjąłem żadnych korzyści z tego uczynku, choć właścicielka się upierała. Nie jest tajemnicą, że spora część ludzi przywłaszczyłaby sobie taki gadżet – mogłem zrobić to samo, ale stwierdziłem, że nie tędy droga – trzeba się zmienić i wyzbyć tego czym upaprało mnie polskie społeczeństwo. To wydarzenia i słowa właścicielki zainspirowały mnie do tego, aby pod koniec upływającego roku, mógł ponownie stanąć przed lustrem i zapytać „Co zrobiłeś dobrego w tym roku?”. Mogłem udzielić satysfakcjonującej odpowiedzi. Pierwszy dobry uczynek został spełniony, czas na kolejne cztery – czasu nie było dużo, bo zaledwie półtora miesiąca.

Podsumowanie:
Oddawajcie znalezione przedmioty jeśli wiecie do kogo należą. Postawcie się na miejscu osoby, która gubi telefon pełny numerów telefonu do swoich znajomych i przede wszystkim zdjęć, które mają wartość sentymentalną. To nic fajnego.

Pełną historie znalezionego telefonu możecie przeczytać tutaj.

Uczynek 2: ZORGANIZUJ ŚWIĘTA DZIECIOM.
Szybko wziąłem się do roboty i podjąłem się organizacji świątecznych paczek na rzecz dzieci z domu dziecka w Sarnowie. Byłem zmotywowany, ale gdzieś z tyłu głowy miałem sceptycyzm, bo wiedziałem jak słabo wypadały takie zbiórki organizowane przez moich znajomych. Nie przekonam się jak nie spróbuje. Zadzwoniłem do placówki, zapytałem czy można pomóc, zrobiłem listę dzieci i plakat, który wrzuciłem w Internet i stało się coś niebywałego. Znajomi strasznie się zaangażowali, odzew był ogromny i w niecałe dwa tygodnie udało się przygotować 80 wielkich paczek (po 2 paczki dla każdego dziecka) ze słodyczami, zabawkami i nowymi odtwarzaczami mp4. Dodatkowo kilkadziesiąt kilogramów książek wszelkiej maści, 30 pudełek gier/puzzli i cały samochód materiałów dydaktycznych i pluszaków. Większość rzeczy była nowych, kupionych w centrum handlowym – bo tyle osób zdecydowało się zrobić przelew. Ponadto udało się wesprzeć drugą filię tego domu dziecka – była w niej młodzież zbliżająca się do pełnoletności – zawieźliśmy im pełno książek i lektur, które mają pomóc w przygotowaniu do matur oraz pudło czekolad.

Podsumowanie:
Nigdy bym nie przypuszczał, że zbiórka przebiegnie na taką skalę i większość moich znajomych weźmie w niej udział. Myślę, że główną zasługą był fakt, że ludzie faktycznie widzieli, że się mocno zaangażowałem, publikowałem każdy przelew i pokazywałem produkty i paragony, tak, aby nikt nie miał wątpliwości, że wszystko trafi do dzieci. Dziś jestem w dobrych relacjach z wychowankami tego ośrodka – czasami je odwiedzam. Niecałe dwa miesiące po świętach zrobiłem kolejną akcję i udało się uzbierać na nową konsolę xbox 360 ze wszystkimi możliwymi akcesoriami! Jesteście wielcy!

Pełny przebieg zbiórki możecie zobaczyć tutaj.
Zbiórka na konsolę xbox 360.


Dzień wręczenia paczek.

Uczynek 3: WSPOMÓŻ SCHRONISKO.
Nakręcałem się coraz bardziej tym, że wszystko przebiega lepiej niż zakładałem. W trakcie trwania zbiórki na dom dziecka organizuję kolejną – chcę wesprzeć pobliskie schronisko dla zwierząt w Sosnowcu. Zbiórka przebiega równie dobrze – nawiązuje kontakt z samorządami dwóch uczelni wyższych w Katowicach i Chorzowie, studenci włączają się w akcję. Docierają przelewy, jedzenie, koce 🙂

Pełny przebieg zbiórki możecie zobaczyć tutaj.

Uczynek 4: NAKARM GŁODNEGO.   !!!
pomoglbezdomnemu

25 września obiecałem wszystkim na swoim FB, że przy najbliższej możliwej okazji zrobię to samo co Pan Tomasz Motyliński, który zrobił zakupy bezdomnemu – okazja nadarzyła się dość szybko i zrobiłem to. Mógłbym zrobić to dużo wcześniej robiąc zakupy komukolwiek bądź podarować kilka złoty osobie, która o to poprosi, ale bezinteresowna pomoc płynąca z dobrej woli i czystego serca to szczerość – ja odnajduję swoją równowagę w tym świecie przede wszystkim poprzez bycie ze sobą szczerym.

Podsumowanie:
To co stało się po publikacji na Facebook mojej historii z bezdomnym zmieniło totalnie może życie. Chciałem zainspirować tylko parę osób – może by też zachowały się w podobny sposób. Jednak akcja poszła hm.. nieco dalej, bo nagle obiegła cały internet. Mój wpis został polubiony przez ponad 70 tysięcy osób i przez niemal 30 tysięcy udostępniony. Nigdy bym nie przypuszczał, że taki drobny gest jak zakupy za zaledwie 30 zł mogą poruszyć i zainspirować innych. Dostałem wtedy ponad tysiąc wiadomości z zapytaniem o tego Pana – ludzie sami chcieli do niego jechać i wspomóc, pojawiały się oferty pracy (nawet za granicą). Do dnia dzisiejszego dostaje średnio dwie wiadomości tygodniowe z wyrazami uznania – to bardzo miłe, ale zapominacie, że nie o to wszystko chodziło – to tylko statystyki, zamiast tracić czas na siedzenie przed komputerem warto zrobić coś podobnego.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o tym uczynku to koniecznie przeczytajcie ten wpis.

Uczynek 5: INSPIRUJ INNYCH.
Założenie ostatniego dobrego uczynku było proste i narodziło się w trakcie realizacji czterech wcześniejszych. Wiedziałem, że te wszystkie akcje nie będą znaczyły nic więcej jeśli nie pokaże innym, że łatwo i warto pomagać innym. Stworzyłem sobie swój dekalog – miał 7 punktów. Publikowałem przez 7 dni, 7 różnych wpisów – każdy dotyczył innej wartości jaką warto nieść względem świata, aby sprawić by był lepszy. Wpisy były różne – postaram się je znaleźć w archiwum swojego FB i opublikować w tym wpisie.

Podsumowanie:

Pomysł był trafiony, bo sporo osób brało udział w dyskusji pod wpisami – sporo osób udostępniało te wpisy przez co więcej z Was mogło je zobaczyć.


CZY WARTO POMAGAĆ?
Jeśli przeczytałeś ten długi wpis to odpowiedź nasuwa się sama. Jedyne co Cię blokuje to ciągłe wymówki i usprawiedliwianie swojego lenistwa – niestety 🙂 Ja bawiąc się w te wszystkie rzeczy chodziłem do pracy i 5 razy w tygodniu na siłownie – spotykałem się normalnie z dziewczyną. Da się wszystko pogodzić? Oczywiście, że tak. Wystarczy chcieć!


ZAINSPIRUJ INNYCH, UDOSTĘPNIJ MNIE
Wszystko ma sens w momencie kiedy ludzie mogą o tym usłyszeć. Media społecznościowe to cholerna siła przekazu – bardzo Cię proszę o udostępnienie tego wpisu na swojej tablicy, niech więcej osób o tym usłyszy, niech więcej osób otworzy oczy i przestanie szukać wymówek – bo można pomagać i nic to nie kosztuje. Jeśli nie zaczniemy działać to jutro nasze dzieci nie obudzą się w lepszym świecie. Przechodząc obojętnie dajemy zły przykład.

Mój Facebook.

Komentarze

Autorem zdjęcia jest: Jill Greenberg

Polecane wpisy

Dzień dobry

Jestem Mateusz, a to miejscu, w którym dzielę się przemyśleniami i poglądami - często kontrowersyjnymi, ale z poczuciem humoru oraz autoironią. Mam dość wyrachowane, ekstremistyczne spojrzenie na to wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat. Obserwuję ludzi, bo robią rzeczy o jakich nawet mi się nie śniło. Róbcie zatem to co robicie, a ja później o tym opowiem.

Więcej na Facebook:

The Best of:

Sorry. No data so far.

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z tekstów zamieszczonych na tej stronie nie może być kopiowany, publikowany,
reprodukowy i wykorzystywany w jakikolwiek sposób bez zgody autora.

Przestałem gadać, zrobiłem 5 dobrych uczynków.

To już taka nasza polska mentalność – wszyscy w koło mówią o pomocy i o tym jak należy postępować, ale jak przychodzi co do czego to… no właśnie.
Ilu z Was udostępniając w mediach społecznościowych odnośników nawołujące do pomocy chorym i faktycznie zrobiło przelew nawet na głupie 10 zł? Podejrzewam, że na udostępnianiu się kończy. Dobrze, że chociaż to udostępnicie, bo więcej osób będzie miało możliwość dotarcia do tej konkretnej zbiórki, ale to wciąż za mało… Osoba chora, która liczy na waszą pomoc, ponieważ jej bliscy nie są w stanie uzbierać np. 400 tysięcy dolarów nie przeżyje za lajki, które zbierają się pod opublikowanym wpisem. Sam do niedawna byłem jedną z takich osób – dziś jest mi wstyd, bo często chodziło o głupie 5, 10 zł. Pewnego razu wsparłem przelewem chłopaka chorego na białaczkę – ruszyła mnie jego historia, miał 17 lat i bezproblemowe życie, kochającą dziewczynę i wszystko się jakoś tak mu udawało, do momentu choroby – po 2 miesiącach dowiedziałem się, że zabrakło głupich 30 tysięcy złoty (uzbierano wtedy jakieś 370 tysięcy), aby mógł być leczony w Stanach. Nie było pieniędzy, a więc nie było szansy na powrót do zdrowia. Mocno dotachała mnie ta informacja, bo ile osób odeszło, bo komuś było szkoda 5 zł? Nie zbawimy świata, ale pomagając choć jednej osobie jesteśmy w stanie sprawić, że będzie to lepsze, piękniejsze miejsce. Zapytałem wtedy siebie – co zrobiłem dobrego w tym roku? Odpowiedź prosta, nic.

Następnego dnia pojawiła się możliwość zmiany i wyzbycia się znieczulicy…
PIĘĆ DOBRYCH UCZYNKÓW.

Uczynek 1: ZWRÓĆ NALEŻNOŚĆ.
16 listopada 2014 roku – w dzień moich urodzin – znalazłem w drodze na uczelnie nie byle jaki telefon. Bez chwili namysłu skontaktowałem się z właścicielem i jeszcze tego samego dnia go oddałem. Nie przyjąłem żadnych korzyści z tego uczynku, choć właścicielka się upierała. Nie jest tajemnicą, że spora część ludzi przywłaszczyłaby sobie taki gadżet – mogłem zrobić to samo, ale stwierdziłem, że nie tędy droga – trzeba się zmienić i wyzbyć tego czym upaprało mnie polskie społeczeństwo. To wydarzenia i słowa właścicielki zainspirowały mnie do tego, aby pod koniec upływającego roku, mógł ponownie stanąć przed lustrem i zapytać „Co zrobiłeś dobrego w tym roku?”. Mogłem udzielić satysfakcjonującej odpowiedzi. Pierwszy dobry uczynek został spełniony, czas na kolejne cztery – czasu nie było dużo, bo zaledwie półtora miesiąca.

Podsumowanie:
Oddawajcie znalezione przedmioty jeśli wiecie do kogo należą. Postawcie się na miejscu osoby, która gubi telefon pełny numerów telefonu do swoich znajomych i przede wszystkim zdjęć, które mają wartość sentymentalną. To nic fajnego.

Pełną historie znalezionego telefonu możecie przeczytać tutaj.

Uczynek 2: ZORGANIZUJ ŚWIĘTA DZIECIOM.
Szybko wziąłem się do roboty i podjąłem się organizacji świątecznych paczek na rzecz dzieci z domu dziecka w Sarnowie. Byłem zmotywowany, ale gdzieś z tyłu głowy miałem sceptycyzm, bo wiedziałem jak słabo wypadały takie zbiórki organizowane przez moich znajomych. Nie przekonam się jak nie spróbuje. Zadzwoniłem do placówki, zapytałem czy można pomóc, zrobiłem listę dzieci i plakat, który wrzuciłem w Internet i stało się coś niebywałego. Znajomi strasznie się zaangażowali, odzew był ogromny i w niecałe dwa tygodnie udało się przygotować 80 wielkich paczek (po 2 paczki dla każdego dziecka) ze słodyczami, zabawkami i nowymi odtwarzaczami mp4. Dodatkowo kilkadziesiąt kilogramów książek wszelkiej maści, 30 pudełek gier/puzzli i cały samochód materiałów dydaktycznych i pluszaków. Większość rzeczy była nowych, kupionych w centrum handlowym – bo tyle osób zdecydowało się zrobić przelew. Ponadto udało się wesprzeć drugą filię tego domu dziecka – była w niej młodzież zbliżająca się do pełnoletności – zawieźliśmy im pełno książek i lektur, które mają pomóc w przygotowaniu do matur oraz pudło czekolad.

Podsumowanie:
Nigdy bym nie przypuszczał, że zbiórka przebiegnie na taką skalę i większość moich znajomych weźmie w niej udział. Myślę, że główną zasługą był fakt, że ludzie faktycznie widzieli, że się mocno zaangażowałem, publikowałem każdy przelew i pokazywałem produkty i paragony, tak, aby nikt nie miał wątpliwości, że wszystko trafi do dzieci. Dziś jestem w dobrych relacjach z wychowankami tego ośrodka – czasami je odwiedzam. Niecałe dwa miesiące po świętach zrobiłem kolejną akcję i udało się uzbierać na nową konsolę xbox 360 ze wszystkimi możliwymi akcesoriami! Jesteście wielcy!

Pełny przebieg zbiórki możecie zobaczyć tutaj.
Zbiórka na konsolę xbox 360.


Dzień wręczenia paczek.

Uczynek 3: WSPOMÓŻ SCHRONISKO.
Nakręcałem się coraz bardziej tym, że wszystko przebiega lepiej niż zakładałem. W trakcie trwania zbiórki na dom dziecka organizuję kolejną – chcę wesprzeć pobliskie schronisko dla zwierząt w Sosnowcu. Zbiórka przebiega równie dobrze – nawiązuje kontakt z samorządami dwóch uczelni wyższych w Katowicach i Chorzowie, studenci włączają się w akcję. Docierają przelewy, jedzenie, koce 🙂

Pełny przebieg zbiórki możecie zobaczyć tutaj.

Uczynek 4: NAKARM GŁODNEGO.   !!!
pomoglbezdomnemu

25 września obiecałem wszystkim na swoim FB, że przy najbliższej możliwej okazji zrobię to samo co Pan Tomasz Motyliński, który zrobił zakupy bezdomnemu – okazja nadarzyła się dość szybko i zrobiłem to. Mógłbym zrobić to dużo wcześniej robiąc zakupy komukolwiek bądź podarować kilka złoty osobie, która o to poprosi, ale bezinteresowna pomoc płynąca z dobrej woli i czystego serca to szczerość – ja odnajduję swoją równowagę w tym świecie przede wszystkim poprzez bycie ze sobą szczerym.

Podsumowanie:
To co stało się po publikacji na Facebook mojej historii z bezdomnym zmieniło totalnie może życie. Chciałem zainspirować tylko parę osób – może by też zachowały się w podobny sposób. Jednak akcja poszła hm.. nieco dalej, bo nagle obiegła cały internet. Mój wpis został polubiony przez ponad 70 tysięcy osób i przez niemal 30 tysięcy udostępniony. Nigdy bym nie przypuszczał, że taki drobny gest jak zakupy za zaledwie 30 zł mogą poruszyć i zainspirować innych. Dostałem wtedy ponad tysiąc wiadomości z zapytaniem o tego Pana – ludzie sami chcieli do niego jechać i wspomóc, pojawiały się oferty pracy (nawet za granicą). Do dnia dzisiejszego dostaje średnio dwie wiadomości tygodniowe z wyrazami uznania – to bardzo miłe, ale zapominacie, że nie o to wszystko chodziło – to tylko statystyki, zamiast tracić czas na siedzenie przed komputerem warto zrobić coś podobnego.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o tym uczynku to koniecznie przeczytajcie ten wpis.

Uczynek 5: INSPIRUJ INNYCH.
Założenie ostatniego dobrego uczynku było proste i narodziło się w trakcie realizacji czterech wcześniejszych. Wiedziałem, że te wszystkie akcje nie będą znaczyły nic więcej jeśli nie pokaże innym, że łatwo i warto pomagać innym. Stworzyłem sobie swój dekalog – miał 7 punktów. Publikowałem przez 7 dni, 7 różnych wpisów – każdy dotyczył innej wartości jaką warto nieść względem świata, aby sprawić by był lepszy. Wpisy były różne – postaram się je znaleźć w archiwum swojego FB i opublikować w tym wpisie.

Podsumowanie:

Pomysł był trafiony, bo sporo osób brało udział w dyskusji pod wpisami – sporo osób udostępniało te wpisy przez co więcej z Was mogło je zobaczyć.


CZY WARTO POMAGAĆ?
Jeśli przeczytałeś ten długi wpis to odpowiedź nasuwa się sama. Jedyne co Cię blokuje to ciągłe wymówki i usprawiedliwianie swojego lenistwa – niestety 🙂 Ja bawiąc się w te wszystkie rzeczy chodziłem do pracy i 5 razy w tygodniu na siłownie – spotykałem się normalnie z dziewczyną. Da się wszystko pogodzić? Oczywiście, że tak. Wystarczy chcieć!


ZAINSPIRUJ INNYCH, UDOSTĘPNIJ MNIE
Wszystko ma sens w momencie kiedy ludzie mogą o tym usłyszeć. Media społecznościowe to cholerna siła przekazu – bardzo Cię proszę o udostępnienie tego wpisu na swojej tablicy, niech więcej osób o tym usłyszy, niech więcej osób otworzy oczy i przestanie szukać wymówek – bo można pomagać i nic to nie kosztuje. Jeśli nie zaczniemy działać to jutro nasze dzieci nie obudzą się w lepszym świecie. Przechodząc obojętnie dajemy zły przykład.

Mój Facebook.

Komentarze

Powrót na stronę główną