Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2017
Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2016
Mateusz Kobus - Blog

Obserwuję, a później o tym piszę.
Nie mam boga, polityki i idei.

Dlaczego tak łatwo sypiać z mężatkami?

Zwiń to zdjęcie

Było ich kilka i wszystkie łączyło jedno …i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Później był już tylko seks z innymi facetami.

Bla, bla, bla… brednie, w których zgadza się jedynie to ostatnie, bo mężatka nie zostawi męża dla gówniarza, który od czasu do czasu starga z jej wypiętego tyłka stringi i ją porządnie posunie, trzymając w uścisku przy ścianie za włosy. Dlaczego? Z prostego względu jakim jest stabilizacja, którą zapewnia dojrzały, niezbyt sprawny seksualnie, przewidywalny mąż. Kobiety są mądre i świetnie kalkulują, wiedza co się opłaca i przy kim życie bywa wygodniejsze. Brzmi brutalnie i podważa twoje wyobrażenie o perfekcyjnym małżeństwie? Jak wiadomo kobieta zmienną jest i zmieniła się już dawno. Jeśli nadal postrzegasz płeć piękna jako żyjącą pod kloszem i pod dyktando męża gospodynię to wracajcie do średniowiecza. Kobiety coraz częściej odgrywają ważne role społeczne i są często przy tym lepsze niż mężczyźni. Panie mają swoje potrzeby seksualne, które narastające wraz z wiekiem wprost przeciwnie do popędu mężczyzn, który wraz z wiekiem spada. I sprostaj chłopie żonie, aby nie musiała szukać seksu poza małżeństwem, a uwierz, że potrzebuje seksu z młodym facetem bardziej niż Ty z młodą dziewczyną. Podobno kobiety zdradzają, bo natura nakazuje szukać im najlepszego ojca dla swych potencjalnych dzieci. Mężczyźni decydują się na skok w bok, ponieważ od tysięcy lat nie wyzbyli się tkwiącego w genach przyzwyczajenia, by za wszelką cenę dążyć do przedłużenia gatunku. Gratuluję! Zachciało się bawić w zbawców ludzkiej rasy.

Mężatki zdradzają z różnych powodów, pewnie jest ich tak wiele jak dziewiczych gospodyń domowych na plebani. Zdrada zawsze jest wynikiem jakiejś motywacji. Niektóre panie szukają w sieci flirtu, czują się w związku niedowartościowane, potrzebują stałego kochanka albo są po prostu ciekawe i spodziewają się przeżyć coś nowego. I ostatnie stwierdzenie związane z przeżywaniem nowych doświadczeń jest tutaj kwintesencją całego wywodu.

Mężatki zdradzają ponieważ pragną EMOCJI – karmią się nimi. Kiedy są zamknięte w związkach prędzej czy później pojawia się rutyna – On nie rozmawia z nią tak samo jak dawniej, nie patrzy na nią z tym tajemniczym błyskiem w oku, no i ten cały seks jakiś taki normalny, mechaniczny i szybki – brak w tym wszystkim emocji, które podniecały i wrzucały w relację tą nutkę niepewności i ciekawości. Znają się jak łyse konie, nie są w stanie się zaskoczyć, zgubiło się gdzieś to całe szaleństwo – i to wszystko jest normalne, ponieważ… badania na poziomie neurochemicznym potwierdzają, że stan zauroczenia trwa statystycznie ok 2-3 lat i po tym czasie aktywność ośrodków mózgu odpowiedzialnych za zauroczenie drastycznie spada.

Teraz sobie pomyśl, że związki najczęściej kończą się właśnie po 2-3 latach. Ona w zdradzie odnajdują adrenalinę i szereg innych emocji, których nie ma w swoim małżeństwie. Zapewne oboje powinni przyjrzeć się samym sobie i związku, zdiagnozować problem. Niestety w przypadku kobiet emocje biorą górę i kochanek okazuje się podniecająco tajemniczy, a to przyciąga je jak magnez – jest nieprzewidywalny i przy nim zaczyna się czuć wyjątkowo, znów robi się mokra i zaintrygowana na myśl o facecie, ale nie swoim – tak jak wtedy kiedy była młoda i wydawało jej się, że świat stoi przed nią otworem. Znów czuje się kobieco, atrakcyjnie – zakochuje się i cholernie podoba jej się ten stan, którego nie czuła przez wiele lat związku z jedną i tą samą osobą.

Jak więc, na jakich zasadach oprzeć małżeństwo, które ma trwać „aż do śmierci”?
Monogamiczny związek dwóch osób nie jest perfekcyjny – o czym jasno świadczą statystyki, bo co trzecia polka zdradziła, bądź zdradza swojego męża – reszta jeszcze do tego nie doszła, ale dojdzie, spokojnie. Dzisiejszy świat serwuje zbyt dużo gówna w pakiecie „realizuj się i nie żałuj”, jest szybki i skutecznie oddalił się od modelu małżeństwa znanego z czasów głębokiego komunizmu. Spójrzcie na swoich rodziców – cześć z nich jest szczęśliwa, część nie. Niektórzy trwają w tym chorym układzie plując sobie w brodę i tęskniąc za tym co odeszło bezpowrotnie. Jedyną rzeczą jaka trzyma ich przy sobie jesteście Wy – rodzina i wartości jakie jej nadali budując swoje gniazdko. Mają stabilną sytuację materialną co przekłada się na bezpieczeństwo – myślą logicznie – rozpad małżeństwa nie jest opłacalny, tym bardziej z niepewnym, bo nieprzewidywalnym (jeszcze) kochankiem, którego przecież zna krócej niż swojego męża. Teraz rzuć myśl trochę dalej i spójrz na swoich dziadków – niektórzy do dnia dzisiejszego chodzą wspólnie za rękę, a on do tego całuje ją zawsze przed snem w czoło. To piękne! I chapeau bas!

Zostaje zatem poligamią, która nowoczesny świat chcę nam wcisnąć w pakiecie zwanym „jak żyć długo i szczęśliwie”. Niby wszytko fajnie, ale żyjemy w takiej kulturze, że jeszcze długo będzie to nie do zaakceptowania. Jaki facet chciałby się dzielić swoją kobietą? To nie leży w naturze samców – jesteśmy zbyt dumni i środkowo europejska kultura zbyt mocno wyryła nam w głowach, że to nie właściwe i zakazane.

Czyli się nie żenić i zmieniać Partnerki raz na 5 lat?

Nie zrozum mnie źle. Są związki, w których ludzie się zdradzają, ale są też związki w których zdrada nie występuje. Są związki, w których jest monotonia i są związki, w której jej nie ma. Przypadków jest tyle ile par i wartości jakimi się kierują. Staram Ci się jedynie pokazać, że zdrada to poważny problem, o którym nie wiele się mówi, a strasznie dużo współczesnych par niestety miewa z nią dużo wspólnego.

To nie do końca nasza wina – na pewno nasza podświadomość i czasy, w których żyjemy się do tego przyczyniają – ułatwiając, sprzedając wszędzie seks i wyimaginowane wartości, do których każą nam biec. Życie jak i związki w nim potrafią być wyjątkowe i oryginalne. Niektórzy akceptują monogamie, a inni właśnie wracają z swingers party z obolałymi odbytami – ale są szczęśliwi i się kochają, bo żyją tak jak oboje tego chcą. To jak pokierujesz swój związek zależy od Ciebie i od Twojej drugiej połówki. Życie jest długie i niesie ze sobą wiele niespodziewanych sytuacji, z którymi musimy się zmierzyć sami lub wspólnie. Wszystko zależy od Was, dbajcie od siebie i układ jaki tworzycie. Odnajdźcie w tym wszystkim wspólne i różne zainteresowania. Nie uzależniajcie całego życia od drugiej osoby, bo szybko się sobą znudzicie i prędzej czy później, ktoś uzna, że potrzebuje zmian.

Komentarze

Autorem zdjęcia jest: Carlo Mart

Polecane wpisy

Dzień dobry

Jestem Mateusz, a to miejscu, w którym dzielę się przemyśleniami i poglądami - często kontrowersyjnymi, ale z poczuciem humoru oraz autoironią. Mam dość wyrachowane, ekstremistyczne spojrzenie na to wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat. Obserwuję ludzi, bo robią rzeczy o jakich nawet mi się nie śniło. Róbcie zatem to co robicie, a ja później o tym opowiem.

Więcej na Facebook:

The Best of:

Sorry. No data so far.

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z tekstów zamieszczonych na tej stronie nie może być kopiowany, publikowany,
reprodukowy i wykorzystywany w jakikolwiek sposób bez zgody autora.

Dlaczego tak łatwo sypiać z mężatkami?

Było ich kilka i wszystkie łączyło jedno …i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Później był już tylko seks z innymi facetami.

Bla, bla, bla… brednie, w których zgadza się jedynie to ostatnie, bo mężatka nie zostawi męża dla gówniarza, który od czasu do czasu starga z jej wypiętego tyłka stringi i ją porządnie posunie, trzymając w uścisku przy ścianie za włosy. Dlaczego? Z prostego względu jakim jest stabilizacja, którą zapewnia dojrzały, niezbyt sprawny seksualnie, przewidywalny mąż. Kobiety są mądre i świetnie kalkulują, wiedza co się opłaca i przy kim życie bywa wygodniejsze. Brzmi brutalnie i podważa twoje wyobrażenie o perfekcyjnym małżeństwie? Jak wiadomo kobieta zmienną jest i zmieniła się już dawno. Jeśli nadal postrzegasz płeć piękna jako żyjącą pod kloszem i pod dyktando męża gospodynię to wracajcie do średniowiecza. Kobiety coraz częściej odgrywają ważne role społeczne i są często przy tym lepsze niż mężczyźni. Panie mają swoje potrzeby seksualne, które narastające wraz z wiekiem wprost przeciwnie do popędu mężczyzn, który wraz z wiekiem spada. I sprostaj chłopie żonie, aby nie musiała szukać seksu poza małżeństwem, a uwierz, że potrzebuje seksu z młodym facetem bardziej niż Ty z młodą dziewczyną. Podobno kobiety zdradzają, bo natura nakazuje szukać im najlepszego ojca dla swych potencjalnych dzieci. Mężczyźni decydują się na skok w bok, ponieważ od tysięcy lat nie wyzbyli się tkwiącego w genach przyzwyczajenia, by za wszelką cenę dążyć do przedłużenia gatunku. Gratuluję! Zachciało się bawić w zbawców ludzkiej rasy.

Mężatki zdradzają z różnych powodów, pewnie jest ich tak wiele jak dziewiczych gospodyń domowych na plebani. Zdrada zawsze jest wynikiem jakiejś motywacji. Niektóre panie szukają w sieci flirtu, czują się w związku niedowartościowane, potrzebują stałego kochanka albo są po prostu ciekawe i spodziewają się przeżyć coś nowego. I ostatnie stwierdzenie związane z przeżywaniem nowych doświadczeń jest tutaj kwintesencją całego wywodu.

Mężatki zdradzają ponieważ pragną EMOCJI – karmią się nimi. Kiedy są zamknięte w związkach prędzej czy później pojawia się rutyna – On nie rozmawia z nią tak samo jak dawniej, nie patrzy na nią z tym tajemniczym błyskiem w oku, no i ten cały seks jakiś taki normalny, mechaniczny i szybki – brak w tym wszystkim emocji, które podniecały i wrzucały w relację tą nutkę niepewności i ciekawości. Znają się jak łyse konie, nie są w stanie się zaskoczyć, zgubiło się gdzieś to całe szaleństwo – i to wszystko jest normalne, ponieważ… badania na poziomie neurochemicznym potwierdzają, że stan zauroczenia trwa statystycznie ok 2-3 lat i po tym czasie aktywność ośrodków mózgu odpowiedzialnych za zauroczenie drastycznie spada.

Teraz sobie pomyśl, że związki najczęściej kończą się właśnie po 2-3 latach. Ona w zdradzie odnajdują adrenalinę i szereg innych emocji, których nie ma w swoim małżeństwie. Zapewne oboje powinni przyjrzeć się samym sobie i związku, zdiagnozować problem. Niestety w przypadku kobiet emocje biorą górę i kochanek okazuje się podniecająco tajemniczy, a to przyciąga je jak magnez – jest nieprzewidywalny i przy nim zaczyna się czuć wyjątkowo, znów robi się mokra i zaintrygowana na myśl o facecie, ale nie swoim – tak jak wtedy kiedy była młoda i wydawało jej się, że świat stoi przed nią otworem. Znów czuje się kobieco, atrakcyjnie – zakochuje się i cholernie podoba jej się ten stan, którego nie czuła przez wiele lat związku z jedną i tą samą osobą.

Jak więc, na jakich zasadach oprzeć małżeństwo, które ma trwać „aż do śmierci”?
Monogamiczny związek dwóch osób nie jest perfekcyjny – o czym jasno świadczą statystyki, bo co trzecia polka zdradziła, bądź zdradza swojego męża – reszta jeszcze do tego nie doszła, ale dojdzie, spokojnie. Dzisiejszy świat serwuje zbyt dużo gówna w pakiecie „realizuj się i nie żałuj”, jest szybki i skutecznie oddalił się od modelu małżeństwa znanego z czasów głębokiego komunizmu. Spójrzcie na swoich rodziców – cześć z nich jest szczęśliwa, część nie. Niektórzy trwają w tym chorym układzie plując sobie w brodę i tęskniąc za tym co odeszło bezpowrotnie. Jedyną rzeczą jaka trzyma ich przy sobie jesteście Wy – rodzina i wartości jakie jej nadali budując swoje gniazdko. Mają stabilną sytuację materialną co przekłada się na bezpieczeństwo – myślą logicznie – rozpad małżeństwa nie jest opłacalny, tym bardziej z niepewnym, bo nieprzewidywalnym (jeszcze) kochankiem, którego przecież zna krócej niż swojego męża. Teraz rzuć myśl trochę dalej i spójrz na swoich dziadków – niektórzy do dnia dzisiejszego chodzą wspólnie za rękę, a on do tego całuje ją zawsze przed snem w czoło. To piękne! I chapeau bas!

Zostaje zatem poligamią, która nowoczesny świat chcę nam wcisnąć w pakiecie zwanym „jak żyć długo i szczęśliwie”. Niby wszytko fajnie, ale żyjemy w takiej kulturze, że jeszcze długo będzie to nie do zaakceptowania. Jaki facet chciałby się dzielić swoją kobietą? To nie leży w naturze samców – jesteśmy zbyt dumni i środkowo europejska kultura zbyt mocno wyryła nam w głowach, że to nie właściwe i zakazane.

Czyli się nie żenić i zmieniać Partnerki raz na 5 lat?

Nie zrozum mnie źle. Są związki, w których ludzie się zdradzają, ale są też związki w których zdrada nie występuje. Są związki, w których jest monotonia i są związki, w której jej nie ma. Przypadków jest tyle ile par i wartości jakimi się kierują. Staram Ci się jedynie pokazać, że zdrada to poważny problem, o którym nie wiele się mówi, a strasznie dużo współczesnych par niestety miewa z nią dużo wspólnego.

To nie do końca nasza wina – na pewno nasza podświadomość i czasy, w których żyjemy się do tego przyczyniają – ułatwiając, sprzedając wszędzie seks i wyimaginowane wartości, do których każą nam biec. Życie jak i związki w nim potrafią być wyjątkowe i oryginalne. Niektórzy akceptują monogamie, a inni właśnie wracają z swingers party z obolałymi odbytami – ale są szczęśliwi i się kochają, bo żyją tak jak oboje tego chcą. To jak pokierujesz swój związek zależy od Ciebie i od Twojej drugiej połówki. Życie jest długie i niesie ze sobą wiele niespodziewanych sytuacji, z którymi musimy się zmierzyć sami lub wspólnie. Wszystko zależy od Was, dbajcie od siebie i układ jaki tworzycie. Odnajdźcie w tym wszystkim wspólne i różne zainteresowania. Nie uzależniajcie całego życia od drugiej osoby, bo szybko się sobą znudzicie i prędzej czy później, ktoś uzna, że potrzebuje zmian.

Komentarze

Powrót na stronę główną