Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2017
Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2016
Mateusz Kobus - Blog

Obserwuję, a później o tym piszę.
Nie mam boga, polityki i idei.

Prolog. Wstęp do blogu.

Zwiń to zdjęcie

Trafiłeś/aś tu z jakiegoś powodu lub bez powodu – wszystko jedno.

Jestem Kobus i nie wiem czy jestem dobrym czy złym pismakiem. Na pewno jestem ambitnym i upartym dupkiem, który jest świadomy wielu swoich wad i tego jak daleko mu do ideału.
Ten blog, to miejsce, w którym dziele się z Internetem swoimi przemyśleniami i poglądami, ale także całym gównem, które składa się dziś na moje doświadczenie i obycie w relacjach międzyludzkich (zwłaszcza damko-męskich).

Nie znajdziesz tutaj apoteozy, gdyż odnoszę wrażenie, że najsympatyczniejszą rzeczą wymyśloną przez instynkt samozachowawczy jest mądrość, poczucie humoru oraz autoironia – możecie się tego spodziewać sukcesywnie. Nie jestem ekshibicjonistą i nie robię z Internetu konfesjonału. Mam dość hm… wyrachowane, ekstremistyczne poglądy na wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat i ludzie, którzy w większości przypadków są tylko wszystko łykającymi pelikanami. Chcę jednak wierzyć, że twoja obecność nie jest tutaj przypadkowa i znasz swoją wyjątkowość – nie boisz się iść pod prąd i masz swoje zdanie. Jeśli się nie pomyliłem to witam Cię serdecznie, rozgość się i wyciągnij z tego miejsca całą kwintesencję mojego, męskiego rozsądku.

Niech ten wpis będzie swoistym prologiem na pohybel współczesnemu, ludzkiemu zaślepieniu. Produkuje się ponieważ mam w tym swój cel – pragnę otworzyć oczy wszystkim konformistom, którzy ślepo wierzą w dzisiejsze ideały. Każdego dnia staram się, aby czuli mój oddech na szyi. Obserwuje ich mając w dupie czy im się to podoba. Możecie myśleć, że jesteście niewinni i że muchy byście nie skrzywdzili. Możecie robić rzeczy o jakich Wam się nawet nigdy nie śniło. I możecie mieć świadomość, że mógłbym do Was podejść i to wszystko Wam wykrzyczeć, ale tego nie robię. Wezmę Was niczym papierowe laleczki i będę uderzał jedną o drugą, jakbym chciał wykrzesać z Was iskry – róbcie zatem to co robicie i miejcie świadomość, że ktoś patrzy Wam na ręce – i później o tym opowiem, tam po prostu… ku przestrodze, współczesnej konsumpcjonistycznej ignorancji.

Czytelniku. Twój udział w tym przedsięwzięciu – subskrypcja, komentarz, ocena – będzie dla mnie jak wiatr w żagle. Postaram się systematycznie zgrubiać walory tego bloga, a być może będzie to początek czegoś przełomowego dla Ciebie – jak i dla Kobusa we mnie.
Obserwuj mój Facebook – będę tam dzielił się równie wartościowymi, ale mniej ważnymi treściami.

Postscriptum.
Będę sobie pozwalał na swoje niecenzurowane i radykalne wpisy. Jednak nie chce być przy tym apodyktyczny. Pamiętaj, że jesteś osobą wolną i masz prawo myśleć, oceniać i wyciągać własne wnioski. Cenię sobie każde zdanie, ale uważam, że poziom bezpodstawnej nienawiści i hejtingu (zwłaszcza w Polsce) osiągnął dawno punkt krytyczny i należy leczyć to chore społeczeństwo. Jeśli nie podoba Ci się temat lub sposób podejścia do niego, wysuń rękę spod bielizny i grzecznie wyjdź, zamiast komentować w sposób obraźliwy, destruktywny i chamski – a wszyscy będziemy szczęśliwsi.

Niech rozbrzmią trąby jerychońskie, to preludium tego wszystkiego, zaczynamy.

Komentarze

Autorem zdjęcia jest: Kanye West - Power

Polecane wpisy

Dzień dobry

Jestem Mateusz, a to miejscu, w którym dzielę się przemyśleniami i poglądami - często kontrowersyjnymi, ale z poczuciem humoru oraz autoironią. Mam dość wyrachowane, ekstremistyczne spojrzenie na to wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat. Obserwuję ludzi, bo robią rzeczy o jakich nawet mi się nie śniło. Róbcie zatem to co robicie, a ja później o tym opowiem.

Więcej na Facebook:

The Best of:

Sorry. No data so far.

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z tekstów zamieszczonych na tej stronie nie może być kopiowany, publikowany,
reprodukowy i wykorzystywany w jakikolwiek sposób bez zgody autora.

Prolog. Wstęp do blogu.

Trafiłeś/aś tu z jakiegoś powodu lub bez powodu – wszystko jedno.

Jestem Kobus i nie wiem czy jestem dobrym czy złym pismakiem. Na pewno jestem ambitnym i upartym dupkiem, który jest świadomy wielu swoich wad i tego jak daleko mu do ideału.
Ten blog, to miejsce, w którym dziele się z Internetem swoimi przemyśleniami i poglądami, ale także całym gównem, które składa się dziś na moje doświadczenie i obycie w relacjach międzyludzkich (zwłaszcza damko-męskich).

Nie znajdziesz tutaj apoteozy, gdyż odnoszę wrażenie, że najsympatyczniejszą rzeczą wymyśloną przez instynkt samozachowawczy jest mądrość, poczucie humoru oraz autoironia – możecie się tego spodziewać sukcesywnie. Nie jestem ekshibicjonistą i nie robię z Internetu konfesjonału. Mam dość hm… wyrachowane, ekstremistyczne poglądy na wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat i ludzie, którzy w większości przypadków są tylko wszystko łykającymi pelikanami. Chcę jednak wierzyć, że twoja obecność nie jest tutaj przypadkowa i znasz swoją wyjątkowość – nie boisz się iść pod prąd i masz swoje zdanie. Jeśli się nie pomyliłem to witam Cię serdecznie, rozgość się i wyciągnij z tego miejsca całą kwintesencję mojego, męskiego rozsądku.

Niech ten wpis będzie swoistym prologiem na pohybel współczesnemu, ludzkiemu zaślepieniu. Produkuje się ponieważ mam w tym swój cel – pragnę otworzyć oczy wszystkim konformistom, którzy ślepo wierzą w dzisiejsze ideały. Każdego dnia staram się, aby czuli mój oddech na szyi. Obserwuje ich mając w dupie czy im się to podoba. Możecie myśleć, że jesteście niewinni i że muchy byście nie skrzywdzili. Możecie robić rzeczy o jakich Wam się nawet nigdy nie śniło. I możecie mieć świadomość, że mógłbym do Was podejść i to wszystko Wam wykrzyczeć, ale tego nie robię. Wezmę Was niczym papierowe laleczki i będę uderzał jedną o drugą, jakbym chciał wykrzesać z Was iskry – róbcie zatem to co robicie i miejcie świadomość, że ktoś patrzy Wam na ręce – i później o tym opowiem, tam po prostu… ku przestrodze, współczesnej konsumpcjonistycznej ignorancji.

Czytelniku. Twój udział w tym przedsięwzięciu – subskrypcja, komentarz, ocena – będzie dla mnie jak wiatr w żagle. Postaram się systematycznie zgrubiać walory tego bloga, a być może będzie to początek czegoś przełomowego dla Ciebie – jak i dla Kobusa we mnie.
Obserwuj mój Facebook – będę tam dzielił się równie wartościowymi, ale mniej ważnymi treściami.

Postscriptum.
Będę sobie pozwalał na swoje niecenzurowane i radykalne wpisy. Jednak nie chce być przy tym apodyktyczny. Pamiętaj, że jesteś osobą wolną i masz prawo myśleć, oceniać i wyciągać własne wnioski. Cenię sobie każde zdanie, ale uważam, że poziom bezpodstawnej nienawiści i hejtingu (zwłaszcza w Polsce) osiągnął dawno punkt krytyczny i należy leczyć to chore społeczeństwo. Jeśli nie podoba Ci się temat lub sposób podejścia do niego, wysuń rękę spod bielizny i grzecznie wyjdź, zamiast komentować w sposób obraźliwy, destruktywny i chamski – a wszyscy będziemy szczęśliwsi.

Niech rozbrzmią trąby jerychońskie, to preludium tego wszystkiego, zaczynamy.

Komentarze

Powrót na stronę główną